Reklama

Czy Hydrotor podwyższy cenę w wezwaniu?

Producent hydrauliki oferuje 30 zł za akcję giełdowego Ponaru. To o 10,8 zł mniej niż bieżąca wycena giełdowa. Rada nadzorcza nie zdecydowała się podnieść ceny, a menedżerowie Ponaru kontrolują coraz więcej akcji

Publikacja: 18.08.2006 07:37

Rada nadzorcza Hydrotoru, zgodnie z planem, zebrała się dziesięć dni przed zakończeniem wezwania (28 sierpnia). Po "przeanalizowaniu sytuacji" nie zdecydowała się na podwyższenie ceny. - Na ten moment warunki wezwania pozostają bez zmian - potwierdził wczoraj Wacław Kropiński, prezes Hydrotoru.

Papiery Ponaru kosztują na giełdzie więcej, niż oferuje Hydrotor. Już w dniu ogłoszenia wezwania (17 sierpnia) za akcje płacono 30,8 zł. Później walory drożały. Wczoraj kosztowały 40,8 zł. Hydrotor zamierza kupić 66 proc. akcji Ponaru albo przynajmniej 50 proc. plus 1 walor. Chce przejąć kontrolę nad wadowicką firmą i włączyć ją do grupy kapitałowej. Rada nadzorcza Hydrotoru najpóźniej w poniedziałek może zdecydować o zmniejszeniu minimalnego pułapu akcji, których zakup zagwarantuje powodzenie wezwania. Trudno jednak oczekiwać, żeby to zrobiła. Spekuluje się, że zamiast zmiany limitu dokona raczej korekty ceny. - Na razie nie ma decyzji, ale zawsze trzeba sobie zostawić margines działania - mówi W. Kropiński.

Wyjściem podwyżka...

- Spodziewamy się, że Hydrotor podniesie cenę - mówi Arkadiusz Śnieżko, prezes Ponaru. Menedżerowie firmy, którzy są również jej akcjonariuszami, są zdeterminowani i dokupują akcji. Udziałowcami spółki zostali też prezes i członek rady nadzorczej giełdowego Wawelu. Akcjonariusze, których nie satysfakcjonuje 30 zł, kontrolują już ponad 70 proc. kapitału przedsiębiorstwa. Jedynym wyjściem dla Hydrotoru jest więc podniesienie ceny. Pytanie, za ile część kadry odda papiery. Czy obecna cena giełdowa jest satysfakcjonująca? Prezes Arkadiusz Śnieżko zaprzecza. Najwięksi akcjonariusze (Leszek Szwedo i Robert Oślak) deklarowali wcześniej, że sprzedadzą akcje za ok. 50 zł. - To cena trudna do zaakceptowania - mówi W. Kropiński.

...albo rozwój organiczny

Reklama
Reklama

Jeśli wezwanie się nie powiedzie, grupa zamierza rozwijać się organicznie. - Zakupimy nowe maszyny, głównie dla Hydrotoru i Hydrotorubis oraz częściowo dla Agronetu - mówi W. Kropiński. Przejęcie 66 proc. akcji Ponaru kosztowałoby ponad 17 mln zł. Powiększenie parku maszynowego pochłonie kilka milionów złotych. Oprócz Ponaru, na rodzimym rynku nie ma odpowiedniej spółki, która mogłaby dołączyć do grupy kapitałowej. Jako alternatywną wersję rozwoju spółka wymieniła też udział w konsolidacji producentów hydrauliki zza wschodniej granicy (Ukrainy i Białorusi). - Przejęcie dotyczyłoby jednej firmy. Nie myślimy o budowie grupy kapitałowej na obcym rynku - wyjaśnia W. Kropiński. Nie zdradza, czy ma już konkretny obiekt na celowniku. - To bardzo początkowa faza planów, analizujemy rynek - mówi W. Kropiński.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama