Instytucje finansowe kusi kilkusettysięczna armia Polaków, którzy po wejściu Polski do Unii Europejskiej wyjechali pracować za granicą. Firmy chcą zarabiać na transferowaniu przez rodaków pieniędzy do kraju. O jakie pieniądze chodzi? Prywatne transfery do kraju dokonywane przez Polaków przebywających za granicą to w skali roku kilka miliardów euro, a od akcesji Polski do UE te przepływy szybko rosną.
Z rodzimymi bankami kontaktują się od pewnego czasu instytucje zajmujące się takimi transferami. - To jest grupa kilku firm z Wielkiej Brytanii, ale też Stanów Zjednoczonych, Włoch czy Hiszpanii - twierdzi przedstawiciel jednego z krajowych banków.
Wczoraj o nawiązaniu współpracy z taką firmą, działającą na rynku brytyjskim, poinformował Bank Gospodarki Żywnościowej. Chodzi o firmę 1MoneyMail, która udostępnia Polakom mieszkającym na Wyspach Brytyjskich usługę o nazwie "Sami Swoi", która polega na transferach kwot wynoszących zwykle kilkadziesiąt czy kilkaset funtów. Pieniądze wpłacone albo przelane na konto brytyjskiej firmy mogą następnego dnia być odebrane w jednym z oddziałów BGŹ. Wcześniej 1MoneyMail zaczął współpracować z Bankiem Polskiej Spółdzielczości i kilkuset bankami spółdzielczymi, należącymi do jego zrzeszenia.
Na co BGŻ liczy, rozpoczynając współpracę z brytyjską firmą? Gdyby z ich usług zechciało regularnie korzystać 10 tys. osób, które przesłałyby 100 funtów raz na miesiąc, to przez polski bank przechodziłoby w tym czasie milion funtów. Bank liczy jednak na dodatkowy efekt. - Współpraca umożliwi nam pozyskanie nowych klientów detalicznych - powiedział, cytowany w komunikacie banku, Stefan Jerzak, dyrektor departamentu instytucji finansowych.