Reklama

Przegląd prasy

Publikacja: 22.08.2006 08:40

Frankfurter Rundschau

21 sierpnia 2006

Obawy premiera Szwecji

są na wyrost

Harald Ringstroff, prezydent Meklemburgii-Pomorza Przedniego, uważa, że wątpliwości co do przebiegu Gazociągu Północnego wysunięte przez premiera Szwecji Goerana Perssona są przesadzone

Reklama
Reklama

(w piątek Persson stwierdził, że jeżeli rury zostaną położone na dnie Bałtyku, to instalacja może stanowić zagrożenie ekologiczne dla tego akwenu

- przyp. red.).

- Oczywiście sugestie te należy traktować poważnie, jednak ostrzegam przed histerią - mówi prezydent landu, na terenie którego nitka gazociągu

ma mieć swój koniec. Szkody dla środowiska

naturalnego, będące pochodną tego typu podmorskich inwestycji, nie są mu znane. Projekt położenia rur na dnie Bałtyku Ringstroff określa jako

"wysokiej wagi" źródło zaopatrzenia Europy

Reklama
Reklama

w energię.

Financial Times

20 sierpnia 2006

Europejczycy wolą

pracować dłużej

Niemieccy i francuscy politycy nie muszą się tak bardzo starać, by dogodzić swoim wyborcom, proponując wprowadzenie krótszego tygodnia pracy. Okazuje się, że Europejczycy wcale nie chcą za wszelką cenę wracać do domów jak najszybciej. Z badania przeprowadzonego przez "Financial Times" i instytut badania opinii publicznej Harris wynika, że 65 proc. Niemców i 52 proc. Francuzów uważa, że rząd

Reklama
Reklama

nie powinien ingerować w ten obszar i pozostawić więcej swobody samym zatrudnionym

(ankietę przeprowadzono wśród 10 tys. obywateli

pięciu największych krajów UE w wieku powyżej 16 lat). Na razie dyrektywa unijna ogranicza długość tygodnia pracy maksymalnie do 48 godzin. Tylko Hiszpanie są zdecydowanymi zwolennikami limitów

- 72 proc. z nich chciałoby wyjść z biura możliwie wcześnie.

Wiedomosti

Reklama
Reklama

21 sierpnia 2006

Miliony na rosyjskie kino

Przemysł filmowy przyciągnął jeszcze jednego rosyjskiego miliardera. Inwestować w tę branżę zaczął Wiktor Wekselberg. Należąca do niego grupa Renowa-Media wyda 4 mln USD na realizację historycznego filmu "1612" o czasach kryzysu w XVII-wiecznej Rosji. W ostatnich latach rosyjski kapitał poważnie zaangażował się w przemysł filmowy. W 2004 r. w film "Papa" Władimira Maszkowa zainwestował Iskander Mahmedow, współwłaściciel uralskiego kombinatu górniczego i Siergiej Glinka, akcjonariusz Transgroup. Wówczas biznesmeni mówili, że bezinteresownie wspierają rosyjską kinematografię. Jednak niedługo potem kino stało się intratną inwestycją. - Rok temu 70 proc. budżetu wszystkich projektów pokrywało państwo, obecnie aż 50 - 60 proc. finansują biznesmeni -stwierdził Stanisław Jerszow, dyrektor Kinostudia im. Gorkiego. Podobnie będzie w przypadku najnowszego przedsięwzięcia finansowanego przez Wekselberga, które pokaże "wygnanie Polaków z Moskwy".

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama