O ponad 44 proc., do 10,75 mln zł może wzrosnąć kapitał zakładowy Plast-Boksu, spółki, która zajmuje się produkcją opakowań z tworzyw sztucznych. Stanie się tak jeżeli dojdzie do skutku proponowana przez zarząd emisja akcji. Zgodnie z założeniami, jeszcze przed końcem roku inwestorom, zarówno instytucjonalnym jak i prywatnym zostałoby zaoferowane do 660 tys. nowych papierów serii E z wyłączeniem prawa poboru.
Zarząd proponuje i decyduje
Plany emisji musi jeszcze zatwierdzić zwołane na 20 września NWZA. Nie powinno być z tym problemu, biorąc pod uwagę to, że trzej członkowie zarządu spółki mają w sumie ponad 68 proc. głosów na walnym Plast-Boksu. Waldemar Pawlak, prezes i jednocześnie największy akcjonariusz słupskiej firmy zapowiada, że kierownictwo weźmie udział w ofercie. - Zamierzamy objąć około 50 tys. akcji - mówi Pawlak w rozmowie z "Parkietem". Zaznacza, że jest jeszcze zbyt wcześnie, aby mówić o cenie, po jakie spółka zaoferuje walory. - Będziemy się poruszać w granicach ceny rynkowej - zastrzega. - Założenia mamy takie, że Plast-Box pozyska z rynku 8 mln zł - zapowiada. Oznacza to, że przy sprzedaży maksymalnej liczby nowych walorów cena emisyjna może wynosić około 12 zł. We wtorek na zamknięciu notowań papiery spółki wyceniano na 14,3 zł, po wzroście o 2,1 proc.
Pieniądze na inwestycje
Pieniądze pozyskane ze sprzedaży akcji mają być przeznaczone na nowe inwestycje i wdrożenie technologii form wielokrotnych. - Dzięki temu znacznie wzrosną nasze moce produkcyjne. Wyraźnie poprawi się też rentowność produkcji - zapowiada prezes Pawlak. Z wpływów z emisji ma być sfinansowana także pełna automatyzacja produkcji. - Dysponujemy listami intencyjnymi od nowych kontrahentów na zakup 50 proc. produkcji z nowych linii - zapewnia prezes. Dodaje, że inwestycje miałyby być przeprowadzone jeszcze w tym roku lub na początku przyszłego, tak aby Plast-Box był gotowy na rozpoczynający się z końcem lutego sezon.