Akcje Hutmenu, producenta wyrobów z miedzi, podrożały wczoraj o 25,2 proc., do 99,5 zł. Pod względem wartości obrotów (84,7 mln zł) papiery wrocławskiej firmy były jednym z liderów wczorajszej sesji.

To reakcja na informację o zamiarze przeprowadzenia nowej emisji akcji z prawem poboru. Firma zaoferuje walory po niskiej cenie. Będzie to więc kolejna taka emisja, którą przeprowadza spółka z grupy Romana Karkosika. Przypomnijmy, że w przypadku Alchemii i Skotanu, które pośrednio kontroluje znany inwestor, ogłoszenie podobnych planów i przeprowadzenie emisji kończyło się gigantycznym wzrostem kursów. R. Karkosik twierdził wtedy, że lubi, jak przy nim zarabiają inni. Jak będzie w przypadku Hutmenu? -Fundamentalnie spółka jest w dalszym ciągu niedoszacowana - twierdzi Andrzej Libold, prezes Hutmenu.

Prognoza skonsolidowanych wyników firmy na ten rok zakłada osiągnięcie 25,5 mln zł zysku netto i 1,5 mld zł przychodów. - Będziemy korygować w górę wyniki finansowe. Ogłosimy to w pierwszej dekadzie września, kiedy będą znane rezultaty za sierpień - dodaje Andrzej Libold. Jak udało nam się ustalić, zysk netto zostanie podniesiony w górę o około 100 proc. i grubo przekroczy 40 mln zł. - Nie potwierdzam, nie zaprzeczam. Powiem jedynie, że korekta będzie bardzo znaczna - mówi A. Libold. Jak mogą wyglądać wyniki spółki w następnych latach? - To już jest tendencja, a nie jednorazowy wybryk. Będziemy sukcesywnie zwiększać przychody i zyski - kończy prezes Hutmenu.