Rozpoczyna się już czwarty tydzień strajku w należącej do BHP Billiton największej kopalni miedzi na świecie. Analitycy twierdzą, że ceny surowca będą w najbliższym czasie utrzymywały się na wysokim poziomie na skutek negocjacji pomiędzy zarządem i pracownikami w innych kopalniach, które będą miały miejsce jeszcze w tym roku. "Uważam, że prawdopodobna jest fala strajków w sektorze" - powiedział dyrektor Numis Securities, John Meyer.

Dane makroekonomiczne, które zostaną opublikowane w tym tygodniu, mogą również wpłynąć na cenę surowca. "Ceny mogą zacząć się bardziej wahać w tym tygodniu z powodu danych ekonomicznych, strajku w Escondidzie, oraz wpływu, jaki będzie on miał w tym roku na negocjacje umów w innych kopalniach" - poinformował w raporcie analityk portalu Basemetals.com, William Adams.

W centrum uwagi rynku znajdzie się dzisiaj także druga korekta tempa wzrostu amerykańskiego Produktu Krajowego Brutto (PKB) w drugim kwartale, która opublikowana zostanie o godzinie 14.30 czasu polskiego. O godzinie 13.29 tonę miedzi w transakcjach terminowych wyceniano na 7.440 dolarów wobec 7.390 na wtorkowym zamknięciu.

((Tłumaczył: Paweł Janowski; Redagowała: Joanna Radkiewicz; Reuters Serwis Polski, tel 22 653 9700; [email protected]))