Producent materiałów ogniotrwałych dla hut poinformował o wniesieniu aportu do założonej w Chinach spółki XR Ropczyce. Partnerem joint-venture jest Liaoning Xinrong Minerals Group. Ropczyce przekazały technologię produkcji o wartości 6 mln dolarów oraz 4 mln dolarów w gotówce. Nie znaczy to jednak, że firma już działa. - Na razie tylko my objęliśmy połowę udziałów. Czekamy, aż chiński partner wniesie swoją część: fabrykę i złoża magnezytu. Spodziewamy się otwarcia firmy w drugiej połowie września - mówi Józef Siwiec, prezes Ropczyc.

Partnerzy chcą zdążyć zaprezentować się na targach producentów wyrobów ogniotrwałych, które odbędą się w stolicy regionu pod koniec września. Dopiero wtedy Ropczyce będą mogły oszacować, jakich korzyści finansowych spodziewają się po uruchomieniu biznesu. - Będziemy konsolidować wyniki już od września. Na razie obciążą pozycję kosztów - mówi J. Siwiec. Tymczasem sprzedaż technologii poprawi jednostkowe wyniki przedsiębiorstwa. Firma XR Ropczyce będzie funkcjonować tak, jak polska spółka matka, czyli sprzedawać wyroby ogniotrwałe. - Możemy przyjąć, że skala działalności będzie podobna - dodaje J. Siwiec.

Zaletą chińskiego rynku - oprócz rozgrzanej koniunktury w branży hutniczej - są niższe koszty działalności. To przyciągnęło do Państwa Środka nie tylko Ropczyce. 24 sierpnia, po informacji po uruchomieniu spółki joint-venture, kurs Fasingu, producenta łańcuchów górniczych, wzrósł o 20 proc., do 10,2 zł. Przedstawicielstwo handlowe ma również producent i dystrybutor stali - Złomrex.

Długo oczekiwane informacje o rozpoczęciu działalności w Chinach spowodowały wzrost kursu Ropczyc o 5,4 proc., do 31,5 zł przy wzmożonych obrotach.