Trzy miesiące po przeniesieniu akcji Sfinksa z rynku CeTO na giełdę rada nadzorcza zmieniła jego władze. Dotychczasowy szef sieci restauracji Sphinx i Chłopskie Jadło został zdegradowany na stanowisko wiceprezesa. Ze spółką rozstał się jeden z jej założycieli.

Wszystko wskazuje na to, że Piotr Mikołajczyk, dotychczasowy prezes firmy, oraz Przemysław Szymański, jej wiceprezes, mieli za zadanie wprowadzić firmę na giełdę. Cel został osiągnięty, czas więc na nowych zarządzających. - Wejście spółki na GPW zwieńczyło pewien etap jej rozwoju - podkreśla P. Mikołajczyk. Dziś jest wiceprezesem Sfinksa, a jego miejsce na czele firmy zajął Grzegorz Dąbrowski.

Nowy szef związany był do tej pory z austriacką firmą Klinger, produkującą i handlującą armaturą. Był jednym ze współzałożycieli jej polskiego oddziału i zarządzał nią przez 14 lat. - Przede mną okres wytężonej pracy w poznawaniu specyfikirynku gastronomicznego - przyznaje G. Dąbrowski. Oprócz niego, nową osobą w zarządzie firmy jest Witold Zabłocki, który będzie odpowiadać za kwestie operacyjne. Ze Sfinksem rozstał się wiceprezes Przemysław Szymański. Przepracował w firmie 10 lat i należał do grona jej założycieli. Czy będą kolejne zmiany w zarządzie? - To pytanie do rady nadzorczej - mówi G. Dąbrowski.

Świeżo wybrani zarządzający nie zamierzają zmieniać strategii Sfinksa. - Będziemy kontynuować politykę poprzedniego zarządu. Priorytetem jest realizacja prognoz zapowiedzianych podczas oferty - zapowiada G. Dąbrowski. Tegoroczny wynik netto ma wynieść 12 mln zł, a przychody - 165 mln zł. Do ewentualnej aktualizacji strategii mogłoby dojść najwcześniej na początku przyszłego roku.

Spółka zapewnia, że zmiany nie są związane z niedawną odmową przez sąd rejestracji akcji nowej emisji. Zarząd zapowiadał, że złoży w tej sprawie apelację. Właśnie trwają nad nią prace. Jednocześnie przygotowywane jest wyjście awaryjne. Jeśli sąd podtrzyma wcześniejszą decyzję, akcjonariusze podwyższą warunkowo kapitał zakładowy. Wyemitowane w ten sposób papiery zostaną zaoferowane obecnym właścicielom praw do akcji. Taką operację zatwierdzić musi walne zgromadzenie. Akcjonariusze planują zebrać się w tym celu na przełomie września i października.