"Chcemy, żeby przeznaczać jak najwięcej środków na aktywne polityki rynku pracy" - dodała.
Minister podkreśliła, ze jej resort konsultował rządowe propozycje obniżenia składek na ubezpieczenia społeczne z organizacjami społecznymi i uznały one, że obniżki nie przyczynią się do zwiększenia liczby miejsc pracy.
Czwartkowa "Rzeczpospolita" podała, powołując się na nieoficjalne informacje, ze premier Jarosław Kaczyński zastanawia się nad rezygnacją z obniżki od przyszłego roku składek do FUS po to, by móc utrzymać deficyt budżetowy na poziomie kotwicy budżetowej, czyli 30 mld zł.
Rząd chce obniżyć składki na ubezpieczenie rentowe do 9% z 13% płacy brutto, a także obniżenie składki na ubezpieczenie chorobowe o 0,65 pkt proc. do 1,80% i przerzucenie jej w pełni na pracodawcę.
"Obniżenie składek rentowej i chorobowej uszczupliłoby wpływy do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych o 10,3 mld zł. Rząd planował początkowo pokryć powstałą lukę zwiększonymi wpływami z akcyzy, ale podwyżki podatku na olej opałowy i gaz płynny od września nie będzie. Posłowie mogą jej też nie przegłosować od stycznia przyszłego roku" - napisała "Rz".