Reklama

Kalata: Budżet 2007 powinien zadbać o polityki rynku pracy, a nie niższe składki ZUS

Warszawa, 31.08.2006 (ISB) - Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej (MPiPS) wolałoby, żeby zamiast obniżki składek na Fundusz Ubezpieczeń Społecznych (FUS), budżet na 2007 rok przewidywał zwiększenie środków na resortowe programy tworzenia nowych miejsc pracy, wynika z czwartkowych wypowiedzi minister pracy Anny Kalaty. "Trzeba podjąć decyzję, czy warto ponad 12 mld zł z budżetu państwa inwestować tak, że nie przełoży się to na tworzenie nowych miejsc pracy" - powiedziała Kalata w wywiadzie dla radia PiN.

Publikacja: 31.08.2006 09:41

"Chcemy, żeby przeznaczać jak najwięcej środków na aktywne polityki rynku pracy" - dodała.

Minister podkreśliła, ze jej resort konsultował rządowe propozycje obniżenia składek na ubezpieczenia społeczne z organizacjami społecznymi i uznały one, że obniżki nie przyczynią się do zwiększenia liczby miejsc pracy.

Czwartkowa "Rzeczpospolita" podała, powołując się na nieoficjalne informacje, ze premier Jarosław Kaczyński zastanawia się nad rezygnacją z obniżki od przyszłego roku składek do FUS po to, by móc utrzymać deficyt budżetowy na poziomie kotwicy budżetowej, czyli 30 mld zł.

Rząd chce obniżyć składki na ubezpieczenie rentowe do 9% z 13% płacy brutto, a także obniżenie składki na ubezpieczenie chorobowe o 0,65 pkt proc. do 1,80% i przerzucenie jej w pełni na pracodawcę.

"Obniżenie składek rentowej i chorobowej uszczupliłoby wpływy do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych o 10,3 mld zł. Rząd planował początkowo pokryć powstałą lukę zwiększonymi wpływami z akcyzy, ale podwyżki podatku na olej opałowy i gaz płynny od września nie będzie. Posłowie mogą jej też nie przegłosować od stycznia przyszłego roku" - napisała "Rz".

Reklama
Reklama

"Premier zaczął się więc zastanawiać, czy sensowne jest obcinanie składek, a jeżeli już, to czy aż o 4 proc. Za wszelką cenę bowiem zamierza zachować kotwicę budżetową na poziomie 30 mld złotych. Jest też inny powód - wydatki socjalne w przyszłorocznym budżecie wzrosły - dubeltowe becikowe, dłuższe urlopy macierzyńskie, wcześniejsze emerytury dla górników. Do tego dochodzą jeszcze żądania koalicjantów, aby dołożyć po kilka miliardów na rolnictwo, służbę zdrowia, oświatę, osłonę socjalną" - czytamy dalej.

Projekty te skrytykował także Zespół ds. Ubezpieczeń Społecznych Komisji Trójstronnej, który uznał, że niesie on ze sobą szkody dla systemu ubezpieczeń społecznych przy nieznacznym obniżeniu kosztów pracy. (ISB)

tom

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama