Reklama

Prezesa banku zatrudnię

Szykują się zmiany w zarządach banków. Co najmniej kilka z nich będzie szukać w najbliższych miesiącach nowych szefów. Największe emocje budzi to, kto zostanie prezesem PKO BP, - jego dotychczasowy szef Andrzej Podsiadło złożył już dymisję

Publikacja: 04.09.2006 09:41

Przyczyny planowanych przetasowań są różne, ale w większości przypadków wiążą się z mniej lub bardziej zaskakującymi zapowiedziami odejścia dotychczasowych szefów banków. W niektórych przypadkach postawiło to rady nadzorcze tych banków w całkiem kłopotliwym położeniu, bo szybko muszą znalezć nastźpcź.

Podsiadło wyprzedził

radę nadzorczą

Najbardziej interesująco zapowiada się wyścig do fotela prezesa banku PKO BP. Po czterech latach rządów Andrzej Podsiadło odchodzi z banku z końcem października. Podsiadło, który jest kojarzony z lewą stroną sceny politycznej, musiał się liczyć, że zdominowana przez Skarb Państwa rada nadzorcza zechce go prędzej czy później wymienić na "swojego" człowieka. Uprzedził więc ruch rady i w czerwcu ogłosił dymisję. Zaskoczyło to radę na tyle, że ta poprosiła prezesa o pozostanie na stanowisku jeszcze przez kilka miesięcy.

Zapowiedź odejścia dotychczasowego prezesa od razu ożywiła spekulacje co do sukcesji po Podsiadle. Teoretycznie największe szanse na schedę po Podsiadle mógłby mieć obecny wiceprezes PKO BP Sławomir Skrzypek. Przyszedł do banku już po objęciu władzy przez Prawo i Sprawiedliwość. Jest uważany za człowieka prezydenta Lecha Kaczyńskiego (był wiceprezydentem Warszawy, gdy stolicą rządził obecny prezydent RP). Mówi się jednak, że S. Skrzypek nie jest zainteresowany fotelem prezesa i zadowoli się obecną pozycją wiceprezesa nadzorującego obszar rynku korporacyjnego i usług. Miałby też problem z akceptacją nadzoru bankowego - z powodu braku odpowiedniego doświadczenia w kierowaniu instytucją finansową (mimo że już w tym miesiącu ma ruszyć Komisja Nadzoru Finansowego, banki pozostaną jeszcze pod kontrolą własnej komisji do 2008 r.).

Reklama
Reklama

Galeria kandydatów

W ostatnich tygodniach na giełdzie kandydatów najwyżej stoją akcje prezesa Polkomtela Jarosława Bauca. Byłoby to już drugie podejście byłego ministra finansów w rządzie premiera Buzka do PKO BP. Już w 2000 r. był on oficjalnym kandydatem na prezesa, ale jego kandydaturę zablokowała ówczesna prezes NBP Hanna Gronkiewicz-Waltz. Jako argument wysunęła brak niezbędnego doświadczenia. Obecnie nie ma już takich przeciwwskazań - w ostatnich latach J. Bauc szefował m.in. PTE Skarbiec-Emerytura i TFI Skarbiec. Oprócz Bauca jako potencjalnych następców obecnego prezesa wymienia się także Jacka Obłękowskiego, odpowiedzialnego w PKO BP za pion detaliczny, oraz wiceprezesa Banku BPH Mariusza Grendowicza. Według naszych informacji, m.in. z tymi osobami kontaktowała się wynajęta przez radę PKO BP firma doradztwa personalnego, która ma pomóc w wyborze najlepszego kandydata na szefa największego polskiego banku.

Przeszkodą kominy

Jednak, jak przyznaje odpowiedzialny w resorcie skarbu za nadzór właścicielski i instytucje finansowe wiceminister Paweł Szałamacha, z obsadą prezesa mogą być pewne kłopoty. Przeszkodą mogą być ograniczenia płacowe, wynikające z ustawy kominowej. Zgodnie z ustawą, miesięczne zarobki prezesa firmy z większościowym udziałem Skarbu Państwa nie mogą przekraczać 15 tys. zł. W bankach prywatnych zarobki ich szefów idą w setki tysięcy złotych. Ministerstwo skarbu przygotowało projekt zmian w ustawie kominowej, które pozwalają na podwyższenie uposażeń. Jednak nie wiadomo, kiedy wejdą w życie. Dlatego możliwy jest scenariusz, że rada powstrzyma się z wyborem nowego prezesa aż zmieniona zostanie ustawa. Do tego czasu bankiem, jako pełniący obowiązki prezesa, mógłby pokierować któryś z obecnych zastępców Podsiadły - pierwszy wiceprezes Kazimierz Małecki czy J. Obłękowski.

Szukają Irlandczycy,

szukają Francuzi

Reklama
Reklama

Teoretycznie podobny problem jak w PKO BP ma rada Banku Zachodniego WBK. W kwietniu przyszłego roku, po jedenastu latach pracy, z bankiem pożegna się prezes Jacek Kseń. Jednak w przeciwieństwie do PKO BP wybór nowego prezesa BZ WBK nie jest obciążony naciskami politycznymi ani ograniczany przez sprawy płacowe. AIB, irlandzki inwestor poznańsko-wrocławskiego banku, ma też znacznie więcej czasu na znalezienie nowego szefa - o planowanym odejściu Kseń poinformował z ponadrocznym wyprzedzeniem. Duże szanse na fotel prezesa BZ WBK zdaje się mieć urzędujący jeszcze szef PKO BP. Jak przyznał, nie zamierza jeszcze przechodzić na emeryturę i myśli o pracy w nowym banku. Czy będzie nim BZ WBK? Dowiemy się w lutym, kiedy oficjalnie zostanie zaprezentowany następca J. Ksenia.

Przed nieco trudniejszym zadaniem postawił swoich akcjonariuszy prezes Lukas Banku Maciej Witucki, przyjmując propozycję objęcia stanowiska prezesa Telekomunikacji Polskiej. W nowym miejscu pracy prezes Lukasa ma się stawić już na początku przyszłego miesiąca. Do tego czasu francuski Credit Agricole, główny udziałowiec Lukas Banku, będzie musiał znaleźć nowego szefa. Znając dotychczasową praktykę CA, Francuzi na prezesa wybiorą któregoś z młodych polskich bankowców, niekoniecznie z "głośnym" nazwiskiem.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama