- Sąd zatwierdził układ Elkopu z wierzycielami - twierdzi Czesław Koczorek, prezes chorzowskiej spółki, wykonawcy usług elektromontażowych.
Tymczasem firma podała w komunikacie, że katowicki sąd jedynie wysłuchał stron postępowania. Dopiero we wtorek wyda orzeczenie w sprawie układu, na mocy którego 7 mln zł zadłużenia Elkopu miałoby być zredukowane o połowę, a spłata reszty rozłożona na 20 kwartalnych rat. Jednak już wczoraj kurs śląskiej spółki wzrósł o 12 proc., do 14,5 zł. - Nie ma jeszcze przesłanek, by walory Elkopu drożały teraz w takim stopniu - komentuje Czesław Koczorek. Dodaje jednak, że spółka od razu zacznie startować w przetargach i systematycznie zwiększać zakres wykonywanych prac.
Elkop wiąże duże nadzieje z wyjściem poza obsługę przemysłu węglowego. To właśnie m.in. przez problemy tego sektora chorzowska firma straciła wypłacalność. Czesław Koczorek zapewnia, że przyszły rok Elkop zakończy zyskiem netto.
Deklaracje prezesa nie robią jednak najwyraźniej wrażenia na kierownictwie Łódzkiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej, która kolejny raz sprzedawała akcje Elkopu. Tym razem było to prawie 10 tys. walorów. Mimo to ŁSSE nadal jest największym akcjonariuszem chorzowskiej spółki, mając 18,8 proc. walorów (80,3 tys. sztuk). Natomiast Piotr Zalitacz i Radosław Olszewski, działając w porozumieniu, kupili podczas dwóch ostatnich sesji giełdowych sierpnia łącznie 10 proc. akcji Elkopu (42,7 tys. sztuk). Przypomnijmy, że Piotr Zalitacz, działając w porozumieniu z Małgorzatą Rybak-Pierzyńską, nabył na początku sierpnia 5,3 proc. walorów producenta automatyki Polna. Po dwóch tygodniach je sprzedał.