Wasilewska-Trenkner powiedziała w czwartkowym wywiadzie dla radia PiN, że "z technicznego punktu widzenia" możliwe jest zrealizowanie postulatu Samoobrony, która chce by zwiększyć deficyt przyszłorocznego budżetu do 33 mld zł (czyli unijnego limitu 3% PKB) z zapowiadanych przez premiera i ministra finansów 30 mld zł. Wywoła to jednak dodatkowe koszty.
"30 mld zł w obecnych warunkach ustawienia stóp procentowych, relacji złoty - inne waluty, oceny naszej gospodarki przez rynki światowe, to są pieniądze, które można pożyczyć po relatywnie niskiej cenie. Każdy dodatkowy miliard będzie prawdopodobnie już miliardem pożyczanym w gorszym warunkiem, tzn. że będzie kosztowniejszy po prostu" - powiedziała członek RPP.
Będą rosły koszty obsługi długu publicznego w kolejnych latach, dodała.
"To niestety może tym skutkować, dlatego że może być tak, iż za tym zwiększonym deficytem pójdą zaburzenia równowagi zewnętrznej, co się odbije na kursie walut, co się odbije z kolei jako jeszcze jeden dodatkowy impuls do wzrostu cen" - podkreśliła Wasilewska-Trenkner.
"Nie ma automatyzmu, ale prawdopodobieństwo, że trzeba będzie podnosić stopy procentowe i że będziemy mieli na rynku wyższą inflację, wzrasta" - dodała.