Wczorajsza sesja była kolejnym dniem spadków kursów akcji spółek paliwowych, notowanych na warszawskiej giełdzie. Akcjonariusze Orlenu stracili 3,2 proc., MOL-a 3,5 proc., a Lotosu - 5,12 proc. Należące do WIG20 spółki przyczyniły się do zniżki całego indeksu (niecałe 1,4 proc.). W tym czasie WIG stracił mniej - 0,9 proc. Po dobrym początku tygodnia, od wtorku cena papierów Orlenu zmniejszyła się o 5,1 proc., MOL-a - o 6,25 proc., a Lotosu - aż o 10,8 proc. W tym samym okresie WIG20 stracił około 2 proc.
Co było przyczyną takiego zachowania się kursów firm petrochemicznych?
Winna ropa
Naturalnym wytłumaczeniem przeceny akcji tych spółek mógłby być spadek ceny ropy. Od rekordu z początku sierpnia, gdy za baryłkę płacono 78,3 USD, cena ropy spadła o 15 proc. Wczoraj w Londynie płacono 66,5 USD.
Analitycy wyjaśniają, że przy tak istotnym spadku notowań surowca obniżenie kursu akcji koncernów paliwowych jest naturalne. Eksperci podkreślają, że gdyby giełdowi gracze spodziewali się, iż wartość ropy osiągnie nowe szczyty, to nie rozstawaliby się z walorami firm petrochemicznych. Kontynuacja trendu spadkowego wyraźnie sugeruje brak wiary w rychły powrót zwyżek cen ropy. Część graczy wydaje się rozczarowana sytuacją.