Reklama

Vivendi może osiągnąć cele

Światowy potentat w branży muzycznej powiększa swoje imperium

Publikacja: 08.09.2006 08:43

Gigant medialny w II kwartale zarobił 1,16 miliarda euro, 53 proc. więcej niż w tym samym okresie w ubiegłym roku.

Spory udział we wzroście wyniku Vivendi miała płatna telewizja (Canal Plus), a także sprzedaż pakietu akcji koncernu chemicznego Du Pont. Canal Plus zwiększył zysk operacyjny z 67 milionów euro do 157 mln euro. SFR, operator telefonii komórkowej, zmniejszył zysk o 2,3 proc., do 723 mln euro.

Zysk Vivendi pomniejszony o pozycje jednorazowe wyniósł 750 milionów euro i połowa tych pieniędzy zostanie wypłacona udziałowcom w formie dywidendy. Analitycy prognozowali, że skorygowany zysk będzie mniejszy o 63 miliony euro. - Vivendi jest na dobrej drodze, by zrealizować roczną prognozę wyników - napisał w komunikacie Jean-Bernard Levy, dyrektor generalny francuskiego koncernu, udziałowca polskiej spółki Elektrim Telekomunikacja. Skorygowany o jednorazowe pozycje zysk zgodnie z planem firmy ma zwiększyć się o 16 proc., do 2,6 miliarda euro.

Akcje Vivendi nie cieszą zbyt dużym zainteresowaniem inwestorów giełdowych. W okresie minionych dwunastu miesięcy do środy podrożały zaledwie o 3,9 proc. W tym okresie główny indeks paryskiej giełdy CAC 40 zwiększył wartość o 14 proc. Vivendi gorzej wypada niż amerykański koncern Time Warner. Wskaźnik cena/zysk ma na poziomie 13, zaś jego konkurent zza oceanu dorobił się 19.

W środę francuska spółka ogłosiła, że kupi od Bertelsmana wydawnictwo muzyczne za 1,63 mld euro i uzyska prawa m.in. do utworów takich wykonawców, jak Justin Timberlake i Barry Manilow. Vivendi jest właścicielem Universal Music Group, światowego lidera. Kontroluje około jednej czwartej rynku muzycznego, szacowanego na 33 miliardy dolarów. W drugim kwartale UMG ze sprzedaży uzyskał 1,08 miliarda euro, 2,2 proc. więcej niż przed rokiem. Dobrze rozwija się sprzedaż gier wideo. W ubiegłym roku przyniosły zaledwie 5 mln euro zysku operacyjnego, a w tym już 39 mln euro. W maju kierownictwo Vivendi jednomyślnie odrzuciło plan norweskiego inwestora Aleksandra Vika, który uważa, że korzystny byłby podział firmy. Najpierw chciałby sprzedać SFR i Canal Plus. Jego zdaniem wartość wyodrębnionych poszczególnych części byłaby większa niż obecnie.

Reklama
Reklama
Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama