Cena złota na popołudniowym fixingu w Londynie spadła wczoraj o 2 proc. w porównaniu z porannym notowaniem. Na rynku Comex nowojorskiej Mercantile Exchange wczorajsza przecena była jeszcze większa, bo wyniosła 2,6 proc. Tak znacznej zniżki nie było tam od siedmiu tygodni.
Inwestorzy sprzedawali wczoraj złoto przede wszystkim dlatego, że umocnił się kurs dolara. Tym samym spadła atrakcyjność złota jako inwestycji alternatywnej wobec amerykańskich aktywów. Notowania dolara w stosunku do koszyka sześciu głównych walut były wczoraj najwyższe od trzech tygodni. Cena złota zazwyczaj porusza się w kierunku odwrotnym do notowań dolara. W tym roku złoto zdrożało o 21 proc., a kurs dolara spadł o 6 proc. Dolar umocnił się w wyniku oczekiwań, że stopy procentowe w Stanach Zjednoczonych w dającej się przewidzieć przyszłości nadal będą o wiele wyższe niż w strefie euro, nie wspominając już o Japonii. Nadal więc bardziej opłacalne będą inwestycje w amerykańskie papiery dłużne. A żeby je nabyć, trzeba kupić dolary. Podstawowa stopa w USA wynosi przecież 5,25 proc., a w strefie euro 3 proc. i do końca roku nie wzrośnie bardziej niż do 3,5 proc. Bank Japonii na obecnym posiedzeniu zapewne pozostawi stopy na poziomie 0,25 proc.
Spadła też atrakcyjność złota jako inwestycji zabezpieczającej przed inflacją, bo ropa naftowa staniała o ponad 14 proc. z rekordowego poziomu przed miesiącem. Wczoraj na popołudniowym fixingu w Londynie cena złota spadła do 621,50 USD za uncję z 634 USD za uncję rano. Przed tygodniem za uncję płacono 623,50 USD.