Według szacunków Polskiej Unii Dystrybutorów Stali (PUDS), polskie spółki handlujące stalą w I półroczu sprowadziły z zagranicy około 2,8 mln ton stali. Eksport wyniósł nieco ponad 2 mln ton. - Polska jest importerem netto. To ogólna tendencja w handlu wyrobami hutniczymi w Unii Europejskiej - mówi Andrzej Ciepiela, dyrektor PUDS. Najwięcej stali sprowadzono z Niemiec (23-proc. udział). Na kolejnych miejscach plasują się: Ukraina (12-proc.), Słowacja (11 proc.) i Czechy (9 proc.).
Opłacalność pod kontrolą
Drozapol-Profil importuje większość sprzedawanych wyrobów. W tym roku udział wyrobów zagranicznych w sprzedaży spółki przekroczył 70 proc. - Importujemy z kilku krajów, głównie z Ukrainy i Czech - mówi Grzegorz Dołkowski, wiceprezes przedsiębiorstwa. Wyznacznikiem determinującym zakupy za granicą są niższe ceny i korzystne relacje kursowe. - Jeśli chodzi o wahania cenowe między produktami zagranicznymi a polskimi, sytuacja jest bardzo dynamiczna i konieczne jest ciągłe jej monitorowanie - zaznacza G. Dołkowski. Krajowi dostawcy Drozapolu to, oprócz Mittal Steel Poland, Celsa Huta Ostrowiec.
- Trudno jest wskazać jakiś szczególnie atrakcyjny cenowo kierunek importu. Sytuacja na światowych rynkach zmienia się dynamicznie - mówi Jerzy Bernhard, prezes Stalprofilu. Z importu pochodzi około 30 proc. towarów sprzedawanych przez Stalprofil. - Sprowadzamy towar przede wszystkim z Europy Zachodniej i Wschodniej oraz z Azji - mówi prezes J. Bernhard. Wyroby z zagranicy uzupełniają asortyment dostarczany przez największego dostawcę Stalprofilu - Mittal Steel Poland (ma ok. 70 proc. polskiego rynku hutniczego).
Mittal rządzi