Reklama

Plajt jest mniej

Publikacja: 11.09.2006 10:54

W pierwszym półroczu w Polsce ogłoszono o 21 proc. mniej upadłości

niż rok wcześniej. Statystyki poprawiły dane z pierwszego kwartału,

później było już gorzej

Jak wynika z danych zebranych przez firmę Euler Hermes, w pierwszym półroczu upadło 298 polskich przedsiębiorstw. W pierwszej połowie 2005 roku lista bankrutów powiększyła się o 379 podmiotów.

Jednak, jeśli dokładniej przyjrzymy się danym, okaże się, że sytuacja wcale nie jest taka różowa. Poprawa nastąpiła tylko w I kwartale tego roku. Od stycznia do marca br. upadłość ogłosiły 133 przedsiębiorstwa. Rok wcześniej było ich aż 222.

Reklama
Reklama

Od kwietnia do czerwca tego roku plajt było już 165, czyli więcej niż w pierwszym kwartale. Dodajmy jeszcze, że w drugim kwartale 2005 roku upadło "tylko" 157 polskich firm. Czyżby zatem dobra tendencja z początku roku już się odwróciła? Odpowiedź na to pytanie poznamy jednak dopiero wtedy, gdy dowiemy się, ile upadłości zostanie ogłoszonych w trzecim kwartale.

Mazowieckie przoduje pod każdym względem

Wróćmy jednak do danych z pierwszego półrocza: najwięcej plajt odnotowano w tym okresie w województwie mazowieckim: upadły 63 tutejsze przedsiębiorstwa. Na kolejnych miejscach znalazły się Śląsk - 43 bankructwa oraz województwo dolnośląskie - 30 plajt.

Na drugim biegunie, czyli wśród województw, gdzie odnotowano najmniej upadłości, znajdują się: opolskie i świętokrzyskie - po jednym przypadku - oraz podlaskie (pięć decyzji o bankructwie).

- Podobnie jak w poprzednich okresach także teraz najwięcej bankructw zanotowano w województwie mazowieckim - mówi Tomasz Starus, dyrektor w firmie Euler Hermes. - Niemal połowa upadających przedsiębiorstw pochodzi z tego regionu - komentuje. Ten stan rzeczy nie powinien dziwić, bo właśnie na Mazowszu rejestruje się także najwięcej firm.

Okazuje się też, że wzrost liczby upadłości zanotowano tylko w pięciu województwach. Najgorzej wypada tu łódzkie, gdzie zbankrutowało dwukrotnie więcej firm niż przed rokiem. W województwie pomorskim ten wzrost wyniósł 45 proc., a w warmińsko-mazurskim - 40 proc. Przybyło bankrutów także w Lubuskiem oraz na Śląsku. Największy spadek odnotowano w województwach: świętokrzyskim i opolskim.

Reklama
Reklama

Ryzykowna produkcja

Według danych firmy Euler Hermes, w 2006 roku najgorzej radzą sobie firmy produkcyjne. Co trzecia ogłoszona dotychczas upadłość dotyczy właśnie przedsiębiorstw z tego sektora. Na kolejnych miejscach znalazły się usługi (20 proc. wszystkich bankructw), sprzedaż hurtowa (18 proc.) oraz budownictwo (14 proc.).

Warto jednak zauważyć, że zarówno wśród firm produkcyjnych, jak i wśród spółek usługowych upadłości ubyło. W pierwszej połowie 2006 roku bankructwo ogłosiły 104 firmy z sektora produkcyjnego, a rok wcześniej aż 129. Najbardziej ryzykowne jest wciąż wytwarzanie żywności (40 plajt), produkcja mebli (20 przypadków) oraz wyrobów dla budownictwa (15).

W tym roku nastąpiła znaczna poprawa sytuacji w usługach. Liczba upadłości w tym sektorze wyniosła 61 (niemal połowa dotyczyła firm transportowych). A w pierwszych sześciu miesiącach 2005 roku ogłoszono aż 93 bankructwa firm usługowych.

Najnowsze dane firmy Euler Hermes potwierdzają też dalszą poprawę w sektorze budowlanym, gdzie w pierwszym półroczu 2006 roku zbankrutowało dwukrotnie mniej firm niż w tym samym okresie 2005 roku.

80 proc.

Reklama
Reklama

- tylu Polaków nie potrafi wymienić ani jednej nazwy

firmy windykacyjnej

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama