Reklama

WAN (na razie) nie ma ani jednej akcji Atlantisu

Atlantis chce sprzedać w ciągu pół roku nawet 37,2 mln nowych akcji bez prawa poboru. Ich nabywcy będą mieli prawie trzy czwarte kapitału spółki

Publikacja: 15.09.2006 08:35

Na wczorajszym NWZA Atlantisu, obecnie nie prowadzącego działalności operacyjnej, zjawiło się czterech inwestorów. - To wysoka frekwencja, bo wcześniej przychodziła tylko jedna osoba lub dwie - cieszy się Jan Chrostowski, prezes spółki.

Uczestnicy walnego zgromadzenia reprezentowali zaledwie 14 proc. akcji giełdowej firmy, przy czym większością tych papierów dysponował jeden inwestor. Jego poparcie wystarczyło, aby wszystkie proponowane przez zarząd uchwały zostały przegłosowane. Akcjonariusze zdecydowali o dalszym istnieniu spółki. Postanowili także zmniejszyć kapitał zakładowy Atlantisu o 8,06 mln zł, do 4,34 mln zł, poprzez obniżenie wartości nominalnej każdej akcji z 1 zł do 35 groszy. Kwota, o którą pomniejszono kapitał, pokryje częściowo stratę Atlantisu z lat ubiegłych. Pozostałe 32,9 mln zł ma być pokryte z kapitału zapasowego.

Emisja z niewiadomymi

Atlantis zamierza przeprowadzić w ciągu pół roku emisję nowych akcji serii E - nie mniej niż 24,8 mln i nie więcej niż 32,7 mln sztuk. Mają trafić na giełdę w ramach oferty publicznej. Cenę emisyjną ustali prezes Atlantisu. Na jakiej podstawie? - Rozejrzę się za inwestorami i spytam ich, ile zapłacą za akcje spółki. Będę chciał od nich uzyskać wiążące deklaracje kupna konkretnych pakietów - tłumaczy Jan Chrostowski, szef firmy. Na co spółka przeznaczy pieniądze pozyskane z rynku? Atlantis odsyła zainteresowanych do przyszłego prospektu. Co w nim znajdziemy? Prezes twierdzi, że jeszcze nie wie.

Bez papierów,

Reklama
Reklama

ale z członkami w radzie

Atlantis podtrzymuje jednak, że zamierza związać się z branżą budowlano-deweloperską. Przypomnijmy, że jeszcze w kwietniu 10 proc. spółki posiadał WAN, warszawski deweloper. Pozbył się jednak akcji byłego producenta płyt wiórowych. - Nie mamy teraz ani jednego waloru - zapewnia Lechosław Mituła, prezes WAN-u. Tymczasem wciąż czterech z pięciu członków rady nadzorczej giełdowej firmy jest związanych z warszawskim deweloperem. Dowiedzieliśmy się, że Atlantis prowadzi rozmowy z kilkoma firmami deweloperskimi na temat ewentualnej współpracy i realizowania projektów budowlanych. - WAN jest wśród nich - twierdzi Jan Chrostowski. Nie ujawnia jednak, czy warszawska firma jest najbardziej prawdopodobnym partnerem Atlantisu i czy spółce zależy na znalezieniu kilku inwestorów czy jednego większościowego inwestora strategicznego. - Nie komentuję - ucina prezes Atlantisu.

Komentarz

Adrian Boczkowski

[email protected]

Co ukrywacie?

Reklama
Reklama

Jan Chrostowski, prezes Atlantisu, zmusił mnie do opuszczenia siedziby spółki i nie wpuścił na NWZA. Dlaczego? Podobno akcjonariusze sobie tego życzyli. Którzy? Nie otrzymałem odpowiedzi. - Może chce Pan coś ukryć? - zapytałem. - Niewykluczone - rzucił prezes. Dziwna odpowiedź jak na szefa spółki publicznej. Na chwilę przed walnym zgromadzeniem przyjechała czarna limuzyna. Jej kierowca, ubrany w czarny garnitur, białą koszulę i okulary z czarnymi szkłami, pomaszerował szybkim krokiem do siedziby Atlantisu. Czyżby główny akcjonariusz? Pewnie tak, bo czekał na niego prezes, który od razu zaryglował drzwi. Bał się "Parkietu"?

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama