Czwartkowe notowania na Wall Street rozpoczęły się od niewielkich spadków głównych indeksów. Spadków dość naturalnych po czterech dniach zwyżki, która wyniosła DJIA i S&P500 do najwyższego poziomu od 11 maja br., a technologiczny Nasdaq Composite do 3-miesięcznego maksimum.
Aktualna sytuacja techniczna na amerykańskich indeksach sprzyja dalszym wzrostom. Jednak potencjał ich jest bardzo ograniczony. Indeksy S&P500 i DJIA znajdują się bowiem obecnie niewiele poniżej majowych szczytów, czyli odpowiednio 1325,76 pkt i 11642,65 pkt. Jest wątpliwe, żeby przy trwającym spowolnieniu gospodarczym w USA możliwe było pokonanie opisanych oporów. Zwłaszcza że mamy wrzesień, czyli okres, który tradycyjnie już nie sprzyja inwestycji w akcje. Tym samym jedyne, na co może
liczyć popyt, to najwyżej naruszenie majowych szczytów.
Nieco lepiej wygląda sytuacja na wykresie Nasdaq Composite, ale tylko dlatego, że indeks ten do szczytów ma jeszcze ponad 6 proc. To tworzy potencjalne miejsce do wzrostów. Rynek technologiczny jednak może mieć podobne problemy z większą zwyżką jak DJIA i S&P500. Nieznacznie bowiem powyżej aktualnych poziomów znajduje się szeroka bariera podażowa 2240-2272 pkt, jaką tworzy 61,8-proc. zniesienie spadków od 19 kwietnia do 21 lipca br. oraz luka bessy z 12 maja.
Przyjmując, że S&P500 i DJIA zawrócą na poziomie majowych szczytów, trzeba równocześnie przyjąć, że