"Rynek właściwie zignorował czwartkowe dane o sierpniowym CPI, dzisiejsze kursy dyktowane są przez dane z USA" - powiedział Andrzej Michałowski, analityk rynku długu banku PKO BP.
Zdaniem analityka, jeśli inflacja w USA okaże się nieduża, będzie to miało pozytywny wpływ na rynek polski.
"Poza tym ostatnia wypowiedź członkini Rady Polityki Pieniężnej Haliny Wasilewskiej-Trenkner, która zasugerowała, że nie będzie podwyżek stóp procentowych w najbliższym czasie, umocniła rynek" - powiedział Michałowski.
"Wyraźnie było widać, że nadrobił krótki koniec i spread się spłaszczył" - dodał.
Michałowski podkreślił, że rynek prognozuje, iż nawet, jeśli dojdzie do podwyżek stóp procentowych, to rozpoczną się one na koniec cyklu podwyżek w Europie i USA.