Jaromir Netzel, prezes PZU, w "Radiu Maryja" zasugerował, że holenderskie Eureko nie ma co liczyć na kupno 21 proc. udziałów największego polskiego ubezpieczyciela za 2 mld zł. Eureko ma w tej chwili ok. 33 proc. akcji PZU. W wywiadzie radiowym - według "Naszego Dziennika" - Netzel stwierdził, że holenderska spółka musi mieć świadomość, iż nie będzie już w Polsce takiego ministra skarbu, który sprzeda 21 proc. akcji za kwotę mniejszą od rocznego zysku firmy. Jak dodał szef PZU, porozumienia między Eureko a Skarbem Państwa należy szukać "w innej sferze". - Proszę ode mnie nie wymagać, że będę decydował o sprawach, które dotyczą bezpośrednio akcjonariuszy - powiedział "Parkietowi" Jaromir Netzel, pytany, czym może być "inna sfera". Ministerstwo skarbu nie chciało komentować wypowiedzi prezesa PZU.
Eureko nie wydaje się zaniepokojone tezami Netzla. - W odróżnieniu od pana prezesa, ja nie mam zdolności do przewidywania przyszłości - stwierdził Michał Nastula, prezes Eureko Polska. Przypomniał, że prawa Eureko do kupna akcji PZU zostały potwierdzone przez zarejestrowany w Belgii Trybunał Arbitrażowy. - Nie wyobrażam sobie, żeby w państwie prawa można było w nieskończoność ignorować prawnie wiążące umowy. Pewnego dnia rozsądek musi zwyciężyć - powiedział Nastula.
Zdaniem Netzla, w wielu wypadkach Eureko działało kosztem największego polskiego ubezpieczyciela. - Mogę podać przykład sporządzania danych finansowych dla Eureko, za które płaciło PZU - mówi Netzel. Inne zdanie na ten temat ma Eureko, które twierdzi, że za dane płaciło z własnej kieszeni.
Netzel zwracał też uwagę na nieprawidłowości, jakie miały miejsce w PZU. Jego zdaniem, firma była "permanentnie wykorzystywana do prowadzenia nietrafionych dla największego polskiego ubezpieczyciela interesów". Jako przykład przypomniał kampanię marketingową "Stop wariatom drogowym", która kosztowała 36 mln zł. Między innymi z tego powodu z firmy zostały zwolnione osoby odpowiedzialne za politykę marketingową. W tym samym czasie pracę straciło też kilku innych dyrektorów, m.in. pionu zakupów i biura nieruchomości. - Zarząd otrzymał już wyniki kontroli, dotyczącej działań marketingowych w PZU. W najbliższym czasie pozna je również opinia publiczna. Prócz tego toczą się kontrole w biurze zakupów i biurze nieruchomości - wyjaśnia Netzel.
Prezes PZU ma zamiar przyjrzeć się również działalności oddziałów terenowych firmy. W "Radiu Maryja" stwierdził, że "dochodzą do niego informacje, że w lokalnych strukturach PZU rządzą koterie i układy".