"Na pewno na inflację będzie miał wpływ szok podażowy, który jest efektem suszy i spowodowanego nią wzrostu cen żywności" - powiedział prof. Sławiński w wywiadzie dla agencji ISB.
"Przez szereg ostatnich lat ceny żywności w sierpniu ceny spadały, a w tym roku wyraźnie wrosły. Wzrosły tak silnie, że wywołało to w sierpniu wzrost ogólnego wskaźnika cen, co także nie zdarzyło się Polsce od szeregu lat" - dodał .
Prof. Sławiński podkreślił jednak, że szoki podażowe mają zwykle charakter przejściowy.
"Banki centralne reagują na szoki podażowo-cenowe, jeśli występuje ryzyko pojawienia się efektów II rundy" - powiedział członek RPP.
"Doświadczenia roku 2004 każą zakładać, że ryzyko ich wystąpienia jest u nas relatywnie niskie, jakkolwiek RPP ma je na uwadze. Reagowanie na szoki cenowe, których przyczyną nie są zmiany w popycie krajowym jest w przypadku każdego banku centralnego rzeczą skomplikowaną" - dodał.