Prawie 25 mld dolarów może wydać Gazprom na połowę udziałów spółki paliwowej TNK-BP, której 50 proc. walorów posiada brytyjski gigant BP - poinformował dziennik "Wiedomosti". Firma, której współwłaścicielem chce zostać gazowy monopolista, jest drugim co do wielkości producentem ropy naftowej w Rosji. Spółki, będące akcjonariuszami TNK-BP, kontrolują rosyjscy miliarderzy Leonard Bławatnik, Michaił Fridman i Wiktor Wekselberg, którzy od dawna rozważają sprzedaż aktywów.

Zdaniem analityków, Gazprom, którego głównym obszarem działalności jest produkcja i sprzedaż gazu, może stać się też jednym z największych naftowych koncernów w Rosji. W ub.r. gazowy monopolista wykupił od Romana Abramowicza Sibnieft, wiodącego rosyjskiego producenta ropy, i tym samym państwowy potentat znacząco zwiększył aktywność w branży naftowej. Analitycy uważają, że wejście Gazpromu do akcjonariatu TNK-BP rozwiąże problemy spółki związane z eksploatacją złóż gazu, lecz prawdopodobnie negatywnie wpłynie na efektywność firmy.