O 14,2 proc., do 31,4 zł podskoczył wczoraj kurs Cersanitu. Podczas sesji akcje kieleckiej firmy kosztowały nawet 35 zł. Zgodnie z oczekiwaniami analityków inwestorzy pozytywnie zareagowali na informacje o planowanym zakupie co najmniej 45 proc. walorów Opoczna. - Cersanit podjął decyzję o przejęciu w najbardziej korzystnym momencie, gdy wycena giełdowa Opoczna jest jeszcze niska, a powoli uwidaczniają się efekty prowadzonej w spółce restrukturyzacji - powiedziała Dorota Puchlew, analityk Domu Maklerskiego PKO BP.

W piątek wieczorem zarząd kieleckiego producenta płytek ceramicznych, ceramiki sanitarnej i mebli łazienkowych poinformował o podpisaniu z Credit Suisse First Boston Ceramic Partners (podmiot, przez który fundusz Enterprise Investors posiada ponad 48,4 proc. akcji Opoczna) umowy dotyczącej zakupu pakietu opoczyńskiej spółki. Do końca września Cersanit ma ogłosić wezwanie na 100 proc. akcji konkurenta, po minimalnej cenie 33 zł za walor. To atrakcyjna cena, zwłaszcza że rok temu Michał Sołowow, główny udziałowiec Cersanitu, sygnalizował w wywiadzie dla "Parkietu" chęć zakupu pakietu konkurenta, gdy wycena giełdowa oscylowała w granicach 40-45 zł. - Jesteśmy zadowoleni ze stopy zwrotu z inwestycji w Opoczno - skomentował Piotr Augustyniak, partner w Enterprise Investors.

Kielecka spółka zastrzegła jednak, że jeśli cena, którą zgodnie z przepisami musi zaproponować akcjonariuszom Opoczna, przekroczy 34 zł, może odstąpić od ogłoszenia wezwania. Prawdopodobnie z tego powodu kurs opoczyńskiego producenta wzrósł wczoraj tylko o 4,9 proc., do 37,98 zł (podczas sesji za walor płacono nawet 38,7 zł). - Zarząd Cersanitu dał inwestorom jasno do zrozumienia, że nie zamierza kupować akcji Opoczna po cenie rynkowej. Dlatego wzrost kursu tej spółki nie był tak znaczący, jak to zwykle ma miejsce w przypadku ogłoszenia zamiarów przejęcia - powiedziała D. Puchlew. Kurs Dvarcioniu Keramika, litewskiej spółki zależnej Opoczna, wzrósł wczoraj na giełdzie w Wilnie o 9,5 proc., do 3,45 litów.

Jeśli przejęcie dojdzie do skutku, powstanie grupa o mocach produkcyjnych przekraczających 50 mln mkw. płytek rocznie. - Nie sądzę, aby Cersanit miał problemy ze sprzedażą tej ilości płytek. Firma w tej chwili boryka się z problemem zbyt małych zdolności wytwórczych, których z kolei Opoczno w pełni nie wykorzystuje. Myślę więc, że decyzja o przejęciu będzie strategicznie korzystna dla obu spółek - powiedział Leszek Iwaszko, analityk KBC Securities.

Cersanit w przyszłym roku powiększy jeszcze zdolności produkcyjne dzięki zakładowi, który buduje na Ukrainie. Z taśm produkcyjnych będzie tam schodzić ponad 7 mln mkw. płytek i 1 mln szt. ceramiki sanitarnej rocznie. Spółka nie martwi się jednak o sprzedaż. - Może się zdarzyć, że tę produkcję wchłonie w całości rynek ukraiński. Dlatego jesteśmy przygotowani na rozbudowę powstającej fabryki i podwojenie jej mocy - powiedział Artur Kłoczko, przewodniczący rady nadzorczej Cersanitu. O planowanym przejęciu Opoczna nie chce się na razie wypowiadać, aby "nie podgrzewać atmosfery".