Reklama

Marek Jurek: PiS może złożyć wniosek o samorozwiązanie Sejmu za 2 tyg.

Warszawa, 20.09.2006 (ISB) - Prawo i Sprawiedliwość (PiS) nie złoży wniosku o samorozwiązanie Sejmu podczas posiedzenia Sejmu w tym tygodniu, ale jeśli nie dojdzie do pogodzenia w koalicji z Samoobroną, nie jest wykluczone, że taki wniosek zostanie złożony np. za dwa tygodnie, wynika ze środowych wypowiedzi marszałka Sejmu Marka Jurka.

Publikacja: 20.09.2006 10:10

"Nie, dlatego, że intencje wicepremiera Leppera nie są jasne. On z jednej strony podejmuje działania, które prowadzą do naruszenia zdolności pracy koalicji [?], ale z drugiej strony wcale nie deklaruje takich intencji"

"Jeżeli chodzi i PiS, takiego wniosku [o samorozwiązanie Sejmu - przyp. ISB] nie ma i na tym posiedzeniu nie będzie przygotowywany. Natomiast co innego, gdyby ta sytuacja miała trwać np. jeszcze dwa tygodnie" - powiedział Jurek w wywiadzie dla radiowej Jedynki.

Na pytanie, czy wtedy PiS nie wykluczy złożenia wniosku, marszałek odpowiedział: "Takiej sytuacji nie wykluczy życie".

"Jeżeli nie ma większości parlamentarnej, to powinny być wybory" - podkreślił.

Powtórzył, że PiS oczekuje "gwarancji współpracy" od szefa Samoobrony, aby możliwe było utrzymanie obecnej koalicji.

Reklama
Reklama

"Widzę dwie drogi. Pierwsza to wyjaśnienie w ciągu najbliższych dni, czy ta koalicja jest w stanie działać, czy po pierwsze wicepremier Lepper zakończy tę kampanię polemizowania z premierem, kwestionowania kierunków pracy rządu; po drugie, czy da gwarancje, że jej nie wznowi" - powiedział Jurek.

"Druga droga: jeżeli w Sejmie przestanie działać większość parlamentarna, to drogą są wybory" - dodał.

Powtórzył też, że w obecnym parlamencie nie da się zbudować innej koalicji, niż obecna, składająca się z PiS, Samoobrony i Ligi Polskich Rodzin.

Kolejne spotkanie przywódców partii koalicyjnych zaplanowano na środę tak, by do godz. 20:00 w środę, kiedy rozpocznie się nieformalne spotkanie rządu w sprawie budżetu 2007, wszystkie nieporozumienia zostały wyjaśnione, jak zapowiedział we wtorek Andrzej Lepper. Także rzecznik rządu Jan Dziedziczak powiedział we wtorek, że obecnie nie można wykluczyć żadnego scenariusza, nawet wcześniejszych wyborów.

Wcześniej we wtorek Lepper powiedział, że w koalicji "tak dalej być nie może" i opowiedział się za zorganizowaniem wcześniejszych wyborów parlamentarnych 26 listopada, wraz z druga turą wyborów samorządowych.

Z kolei premier Jarosław Kaczyński w wywiadzie dla radiowej Jedynki zapowiedział we wtorek rano, że w ciągu "co najwyżej niewielkiej liczby tygodni" skończy się atmosfera chaosu w koalicji rządzącej i powracającego terminu wcześniejszych wyborów parlamentarnych. Dodał, że Andrzej Lepper będzie musiał podjąć decyzję, czy chce pozostać w rządzie. (ISB)

Reklama
Reklama
Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama