Początek wczorajszego handlu odbywał się w wąskim korytarzu wahań pod dyktando przygotowań do przetargu. Na największej od lutego tego roku aukcji obligacji pięcioletnich Ministerstwo Finansów zaoferowało walory o wartości nominalnej 2,4 mld zł. Nabywców znalazły wszystkie oferowane papiery, a wartość popytu zgłoszonego przez inwestorów wyniosła 4,28 mld zł. Jednak ze względu na strukturę popytu oraz maksymalną rentowność 5,243 proc., która okazała się nieco wyższa od rentowności rynkowych przed aukcją, ministerstwo nie zdecydowało się na przeprowadzenie aukcji dodatkowej. W popołudniowej części sesji rentowność obligacji spadła o około 2 bp. wzdłuż krzywej, kończąc dzień na następujących poziomach: obligacje 2-letnie 4,92 proc., 5-letnie 5,22 proc., 10-letnie 5,39 proc.
Narastające napięcia w regionie oraz niepewna sytuację na rodzimej scenie politycznej sprawiają, że część inwestorów powstrzymuje się od podjęcia decyzji dotyczących zmian w portfelach. Ewentualne komentarze po posiedzeniu Fed, dotyczące redukcji oczekiwań na podwyżki stóp za oceanem, powinny pozytywnie wpływać na wycenę długu krajów emerging markets.