Wrocławska spółka, produkująca oprogramowanie do zarządzania przedsiębiorstwem (ERP), w raporcie półrocznym podniosła prognozę finansową na 2006 r. "Stary" plan zakładał, że przychody w tym roku wyniosą 42 mln zł, a zysk netto 6,21 mln zł. Aktualne zamierzenia mówią o sprzedaży na poziomie 42,7 mln zł (zmiana o 1,66 proc. wobec wcześniejszej prognozy) i zysku netto w wysokości 6,4 mln zł (wzrost o 3 proc.).
Kosmetyczna korekta
- Przyznaję, że zmiana prognozy nie jest duża. Chodzi nam bardziej o pokazanie, że dotrzymujemy złożonych wcześniej obietnic o korekcie planu - powiedział Jerzy Krawczyk, prezes Tety. Jego zdaniem, aktualne zamierzenia spółki na bieżący rok są wyznaczone na bezpiecznym poziomie. - Patrząc na wyniki za wakacyjne miesiące i mając w perspektywie najlepszy w naszej branży ostatni kwartał, jestem spokojny o realizację prognozy rocznej - stwierdził J. Krawczyk. Na razie, po I półroczu Teta ma 17,17 mln zł przychodów, a zysk netto wynosi 1,83 mln zł. To odpowiednio 40,8 proc. i 29,5 proc. rocznego planu.
Według prezesa, II półrocze dla wrocławskiej firmy będzie dużo ciekawsze. - Zabiegamy o kilka ciekawych kontraktów, które mogą zdecydować o końcowym wyniku. Wolałbym jednak nie zdradzać szczegółów - mówił J. Krawczyk.
Zysk na inwestycje