Reklama

Teta planuje 10 mln zł zysku netto w 2007 roku

Teta, oprócz planowanej akwizycji w Czechach, chce również kupować spółki informatyczne w Polsce

Publikacja: 23.09.2006 07:46

Wrocławska spółka, produkująca oprogramowanie do zarządzania przedsiębiorstwem (ERP), w raporcie półrocznym podniosła prognozę finansową na 2006 r. "Stary" plan zakładał, że przychody w tym roku wyniosą 42 mln zł, a zysk netto 6,21 mln zł. Aktualne zamierzenia mówią o sprzedaży na poziomie 42,7 mln zł (zmiana o 1,66 proc. wobec wcześniejszej prognozy) i zysku netto w wysokości 6,4 mln zł (wzrost o 3 proc.).

Kosmetyczna korekta

- Przyznaję, że zmiana prognozy nie jest duża. Chodzi nam bardziej o pokazanie, że dotrzymujemy złożonych wcześniej obietnic o korekcie planu - powiedział Jerzy Krawczyk, prezes Tety. Jego zdaniem, aktualne zamierzenia spółki na bieżący rok są wyznaczone na bezpiecznym poziomie. - Patrząc na wyniki za wakacyjne miesiące i mając w perspektywie najlepszy w naszej branży ostatni kwartał, jestem spokojny o realizację prognozy rocznej - stwierdził J. Krawczyk. Na razie, po I półroczu Teta ma 17,17 mln zł przychodów, a zysk netto wynosi 1,83 mln zł. To odpowiednio 40,8 proc. i 29,5 proc. rocznego planu.

Według prezesa, II półrocze dla wrocławskiej firmy będzie dużo ciekawsze. - Zabiegamy o kilka ciekawych kontraktów, które mogą zdecydować o końcowym wyniku. Wolałbym jednak nie zdradzać szczegółów - mówił J. Krawczyk.

Zysk na inwestycje

Reklama
Reklama

Mimo bardzo dobrych, spodziewanych wyników za 2006 r. (rentowność netto ma sięgnąć 15 proc. - to bardzo wysoki wskaźnik dla spółek IT) zarząd Tety będzie rekomendował pozostawienie zarobionych pieniędzy w firmie i niewypłacanie dywidendy. - Mamy ciekawe pomysły, jak wydać pieniądze. Szczegóły znajdą się w budżecie na 2006 r., który powinien być gotowy na koniec listopada - oświadczył prezes informatycznej firmy.

Teta nie narzeka na brak pieniędzy. Na kontach ma cały zeszłoroczny zysk, który firma chciała wydać na kupno czeskiego producenta systemów ERP. Rozmowy, które miały być sfinalizowane w maju, jeszcze trwają. - Nie rezygnujemy z projektu. Zdecydowaliśmy jednak, że nie czekając na dopięcie tej akwizycji, przyspieszymy prace nad innymi pomysłami - mówił J. Krawczyk. Teta chce kupować polskich producentów oprogramowania, które mogłoby uzupełnić jej ofertę. Prezes odmówił podania bliższych informacji. Przedstawi je na planowanej na najbliższy tydzień konferencji prasowej.

Podstawowym celem powiększania grupy kapitałowej ma być skokowy wzrost wyników. - Chcielibyśmy, żeby w 2007 r. nasz zysk netto wzrósł do co najmniej 10 mln zł - podsumował J. Krawczyk.

Stabilny rozwój organiczny

Teta jest jedną z najbardziej rentownych spółek IT notowanych na warszawskiej giełdzie. Firma chce przyspieszyć tempo wzrostu i znacząco powiększyć zysk, netto kupując innych producentów

oprogramowania. Akwizycje często przekładają się na chwilowy spadek marż. Czy tak będzie w przypadku Tety?

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama