Reklama

NBP poza zasięgiem

Zakres zadań bankowej komisji śledczej jest zbyt szeroki - uznał Trybunał Konstytucyjny. Sędziowie uznali także, że Sejmowi nie wolno kontrolować działalności prezesa Narodowego Banku Polskiego

Publikacja: 23.09.2006 08:06

Trybunał Konstytucyjny zakwestionował zakres działalności tzw. bankowej komisji śledczej. Jego piątkowe orzeczenie oznacza, że komisja śledcza nie może kontynuować prac w dotychczasowej formule.

Uchwała do zmiany

- TK podtrzymał istnienie komisji, ale stwierdził, że zakres prac, nadany jej przez Sejm, nie jest zgodny z konstytucją - powiedział niedługo po orzeczeniu Trybunału Artur Zawisza z PiS, szef bankowej komisji. - Najbardziej rozsądne rozwiązanie to nowelizacja uchwały - dodał. Zaznaczył, że komisja nie musi zawieszać działalności. Natomiast nie powinna wzywać żadnych świadków do czasu, aż Sejm nie wyznaczy jej na nowo zadań.

Zdaniem Aleksandra Grada, z PO, członka komisji śledczej, posłowie PiS powinni dokładnie prześledzić werdykt TK. - Gdyby wnioskodawcy byli obecni na posiedzeniu TK, spaliliby się ze wstydu - stwierdził Grad. - Jeśli PiS chce znowu szybko i lekką ręką pracować nad nową uchwałą, powinien się zastanowić, czy znów nie popełni tych samych błędów - dodał poseł PO.

Pod koniec dnia Marek Jurek, marszałek Sejmu, stwierdził, że komisja będzie nadal pracować w zakresie, którego nie zakwestionował TK. Dodał, że na najbliższym posiedzeniu prezydium Sejmu zaproponuje wprowadzenie odpowiednich zmian do uchwały powołującej komisję, tak aby uchwała w sposób niekwestionowany przez Trybunał Konstytucyjny mogła być podstawą prac komisji.

Reklama
Reklama

Punkt dla Balcerowicza

Według Trybunału, Sejm nie może za pośrednictwem komisji śledczej kontrolować działań Narodowego Banku Polskiego i jego prezesa. Prawo kontrolowania banku centralnego ma tylko Najwyższa Izba Kontroli. "Sejm nie jest najwyższą władzą w państwie" - uznał TK.

- Komisja nie zajmowała się do tej pory NBP, choć zobowiązywała ją do tego uchwała. Trybunał słusznie to zakwestionował - powiedział Zawisza. Według posła PiS, Leszek Balcerowicz powinien zeznawać, bo jest szefem Komisji Nadzoru Bankowego. - I w mojej ocenie TK tego nie zakwestionował - dodał poseł PiS.

Szef NBP odmówił stawienia się przed komisją śledczą. Balcerowicz zapowiadał, że jeśli TK uzna komisję za zgodną z konstytucją, to przed komisją jednak się zjawi. Według Mirosława Wyrzykowskiego, sędziego TK, Balcerowicz mógłby być wezwany - ale z racji pełnienia funkcji ministra finansów w okresie, który miał być przedmiotem badań komisji.

W związku z niestawieniem się Balcerowicza przed komisją, wystąpiła ona do sądu o wymierzenie prezesowi Narodowego Banku Polskiego kary porządkowej. Może ona wynieść 3 tys. zł. Sąd nadal musi rozpatrzyć ten wniosek, ale specjaliści mówili wczoraj, że "dziwiliby się", gdyby szef banku centralnego został ukarany.

PAP

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama