Comarch można uznać za fenomen na tle wielu innych rodzimych spółek informatycznych. W czwartek kurs ustanowił historyczny rekord, podczas gdy notowania większości firm z tej branży znajdują się nadal daleko od szczytów z czasów hossy internetowej z 2000 r. Indeks WIG-Informatyka musiałby podwoić swoją wartość, by odrobić straty sprzed sześciu lat. Systematyczny trend wzrostowy, w jakim znajdują się notowania Comarchu, ma uzasadnienie fundamentalne w wynikach firmy. W ciągu roku zysk na akcję wzrósł o 170 proc. i sięga obecnie 5,44 zł. Przy cenie 160,7 zł daje to wskaźnik C/Z na poziomie nieprzekraczającym 30. Z jednej strony można znaleźć spółki informatyczne o niższych wycenach, jednak można uznać, że stosunkowo wysoki C/Z obrazuje oczekiwania akcjonariuszy, że spółka będzie zwiększać zyski w takim tempie, jak do tej pory. Akcje nie wydają się drogie, biorąc pod uwagę historyczne poziomy C/Z. W połowie 2003 r. - gdy dopiero zaczynał się długoterminowy trend wzrostowy - wskaźnik przekraczał 50, co nie przeszkadzało jednak w zwyżce kursu.

Papiery Comarchu okazały się zdecydowanie najlepszą

inwestycją (za ostatnie trzy lata) dla graczy długoterminowo lokujących pieniądze w spółki IT. Nic nie wskazuje na to, żeby w najbliższych miesiącach sytuacja się zmieniła i kupno

akcji innych firm z sektora przyniosło wyższe stopy zwrotu.