Trudno jest rynkowi wyrwać się ze stagnacji, w jakiej się ostatnio pogrążył. Wprawdzie od środy do piątku obserwowaliśmy spadki związane bardziej z niepokojami na Węgrzech niż z rozpadem koalicji w naszym Sejmie. Indeksowi nie udało się nawet porządnie przetestować wsparcia na 2891 pkt, a co dopiero na 2866 pkt. Powstałe w ten sposób potrójne czy może poczwórne dno ma to do siebie, że kolejne dołki wypadają nieco wyżej. Nie można jeszcze oczywiście przesądzać o tym, że poniedziałkowa sesja nie była tylko odreagowaniem, po którym WIG20 przełamie wspomniane wsparcia i zwali się z hukiem jeszcze co najmniej o 100-200 pkt. Sam rozpad koalicji postrzegam akurat jako pozytywny sygnał dla rynku. Jak wiadomo, od stycznia zagranica opuszczała naszą giełdę. Robiła to systematycznie i wygląda na to, że została wycofana ta część środków, które miały być wycofane. Od kilku czy nawet kilkunastu tygodni obroty są wyraźnie mniejsze. Komentatorzy oznajmiali, że zagranicy już właściwie u nas nie ma. Prasa finansowa określała rząd polski jako koalicję populistów i narodowych populistów. Nic bardzo złego się co prawda nie stało, ale niepokojem napawały projekty wzmocnienia państwa kosztem wolności gospodarczej. Wiele drobnych działań było punktowo niekorzystnych. Na przykład: PGNiG. Uporczywe odmawianie spółce zgody na podwyżkę cen gazu. Fakt pozostawania jej w rękach Skarbu Państwa, który dba raczej o interes państwa niż spółki. Budowa gazoportu ma być sfinansowana głównie ze środków PGNiG, tak jakby do PGNiG należało zadbanie o bezpieczeństwo energetyczne kraju. A jeśli gazoport okaże się ekonomicznie nieopłacalny? Po zakontraktowaniu dużych dostaw, ceny skroplonego gazu mogą pójść w górę, nie mówiąc o tym, że Rosjanie obniżą cenę własnego. Technicznie wymowa tej sesji jest obojętna. Wprawdzie indeks odbił się przed wsparciem i kontynuował wzrost, ale działo się to bez obrotu. Kluczowe znaczenie zdają się mieć ceny surowców. Rynki spodziewają się, że ropa zatrzyma się przy 60 USD. Miedź z kolei faluje w trendzie bocznym, i tu są właśnie spore obawy o jej silną przecenę, bo surowiec ten stosunkowo najmniej potaniał od szczytów. Gdyby jej cena spadła poniżej 3,20$ za funt, wtedy możliwe jest przełamanie wsparć indeksu.