Reklama

Koncentracja spółek w "Kwiatkowskim"?

Grażyna i Roman Karkosikowie kupili "NFI Kwiatkowski", aby uporządkować grupę kapitałową. Nie bez znaczenia są też ulgi podatkowe, jakie daje NFI

Publikacja: 27.09.2006 08:20

Oficjalny cel zakupu NFI im. E. Kwiatkowskiego przez Grażynę i Romana Karkosików to chęć uporządkowania grupy kapitałowej. Pod tym pojęciem może kryć się zarówno wniesienie do funduszu wszystkich aktywów, jak i ich części. Przypomnijmy, że Roman Karkosik sam lub razem z żoną kontroluje m.in.: Alchemię, Boryszew, Hutmen, Skotan i Impexmetal. Czy i jakie aktywa faktycznie zostaną wniesione do NFI, dowiemy się wkrótce. - Przygotowujemy strategię działania w nowych warunkach. Szczegóły powinny być znane w ciągu 2-4 tygodni - informuje Mieczysław Halk, nowy wiceprezes "Kwiatkowskiego".

Ułatwienia podatkowe

Najważniejszym powodem zakupu NFI mogły być jednak kwestie podatkowe. Dziś Grażyna i Roman Karkosikowie, dokonując transakcji na giełdzie, muszą płacić podatek od inwestycji kapitałowych. Uiszczają go zarówno gdy dokonują inwestycji bezpośrednio, jak i poprzez spółki zależne. Inaczej jest w funduszach. - NFI, tak jak wszelkie fundusze inwestycyjne działające na świecie nie płacą podatków od zysków z inwestycji kapitałowych, np. od sprzedaży akcji i udziałów spółek po wyższej cenie, niż je nabywały. Zobowiązanie wobec fiskusa pojawia się dopiero, gdy NFI umarzają własne akcje lub wypłacają dywidendę - mówi Grzegorz Golec, prezes Progressu i dyrektor inwestycyjny Supernovej Management zarządzającej funduszami z grupy kapitałowej Supernova Capital.

Faktyczna cena

Za przejęcie kontroli nad "Kwiatkowskim" Grażyna i Roman Karkosikowie zapłacili łącznie 89,9 mln zł. Dokładnie tyle wydali na nabycie od grupy kapitałowej Supernova Capital wszystkich udziałów Supernovej Equity (zmieni nazwę na Nowa Capital). Podmiot ten posiada bezpośrednio 42 mln akcji "Kwiatkowskiego". Dodatkowo sam fundusz jest właścicielem prawie 9,8 mln własnych walorów. To powoduje, że Supernova Equity kontroluje 87,45 proc. głosów na walnym zgromadzeniu funduszu.

Reklama
Reklama

W chwili przejęcia "Kwiatkowski" sprzedał Supernovej Capital akcje Vistuli & Wólczanki oraz Zachodniego NFI za łączną kwotę 73,2 mln zł. Na koniec II kw. posiadał ponad 8 mln zł gotówki, co oznacza, że cena, jaką Karkosikowie faktycznie zapłacili, wyniosła kilka milionów złotych.

Huraoptymizm

Informacja o przejęciu "Kwiatkowskiego" zelektryzowała giełdowych inwestorów. Wczoraj za jedną akcję NFI byli skłonni płacić nawet 16,61 zł (wzrost o 130,7 proc.). O ile jednak ten wzrost można próbować wytłumaczyć wcześniejszym komunikatem w sprawie zmian właścicielskich, o tyle poniedziałkowej zwyżki o 47 proc. nie wyjaśnia żadna oficjalna informacja. W nowo powołanej Komisji Nadzoru Finansowego, nikt nie umiał lub nie mógł nam powiedzieć, czy sprawa ogromnego wzrostu kursu funduszu jest badana.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama