W środę w kilkunastu transakcjach pakietowych właściciela zmieniło prawie 242 tys. akcji (ponad 5,7 proc. kapitału zakładowego). Walorami handlowano po 85 zł. Akcje sprzedawali uczestnicy programu motywacyjnego, który obejmował członków zarządu, prokurentów i innych kluczowych pracowników spółki. Kupili oni łącznie ponad 249 tys. akcji serii C, płacąc po 21,1 zł za papier (jest to średnia notowań akcji Elektrobudowy z I kwartału 2002 roku, pomniejszona o łączną dywidendę za lata 2001-2003). Członkowie programu motywacyjnego, sprzedając w środę akcje, zainkasowali łącznie ponad 20,5 mln zł, osiągając ponad 300-proc. zwrot z inwestycji.

Dlaczego zarząd sprzedał walory dwa dni po podwyższeniu prognoz finansowych? - Proszę nie łączyć tych spraw. Nowa prognoza (spółka ma wypracować w br. 15,2 mln zł skonsolidowanego zysku netto - red.) była wcześniej zapowiadana i nie miała na celu ułatwienia nam wyjścia z inwestycji. Na pewno ją zrealizujemy - twierdzi Jacek Faltynowicz, prezes Elektrobudowy. Akcje trafiły do inwestorów finansowych. Przed transakcją instytucje były w posiadaniu ponad 51 proc. walorów.

Wczoraj akcje Elektrobudowy kosztowały 87,5 zł, po wzroście o 0,8 proc.