"Wygląda na to, że metale mają ochotę wzrosnąć i możemy być dziś świadkami silnej zwyżki kończącej trzeci kwartał. Przyszłotygodniowa nieobecność inwestorów z Chin oznacza, że obroty na rynku będą wówczas mniejsze, ale to także znaczy, że może dochodzić do znaczących wahań" - powiedział jeden z dealerów Londyńskiej Giełdy Metali (LME). Koniunkturze na rynkach metali zagraża dziś przede wszystkim ryzyko osłabienia globalnego tempa wzrostu, spotęgowane między innymi czwartkową publikacją gorszych od prognoz danych makroekonomicznych z USA.

Departament Handlu poinformował wczoraj, że tempo wzrostu amerykańskiego PKB zwolniło z drugim kwartale do 2,6 procent wobec 5,6 procent w pierwszym kwartale oraz 2,9 procent oczekiwanego przez analityków. Obawy dotyczące słabnącej kondycji największej gospodarki świata mogą usunąć w cień ryzyko ograniczenia dostaw metalu z największej w Kanadzie kopalni Highland Valley, dostarczającej około 1 procent światowej produkcji tego metalu. Fiasko rozmów toczonych właśnie pomiędzy pracownikami oraz właścicielem kopalni mogą mogą bowiem doprowadzić do podjęcia przez załogę akcji strajkowych.

((Tłumaczyła: Joanna Radkiewicz; Redagował: Tomasz Krzyżanowski; Reuters Serwis Polski, tel 22 653 9700; [email protected]))