Amerykańskie koncerny planują budowę rurociągu transportującego gaz z szelfu Morza Kaspijskiego i jednocześnie omijający Rosję. Do realizacji tego przedsięwzięcia próbowano przekonać Nursułtana Nazarbajewa, prezydenta Kazachstanu w trakcie jego wizyty w Waszyngtonie.
Kraj ropą i gazem płynący
Środkowoazjatycka republika zajmuje bardzo ważne miejsce na energetycznej mapie świata. Kazachskie złoża ropy naftowej i gazu ziemnego stanowią odpowiednio 3,3 proc. i 2 proc. światowych zasobów. Surowcowe bogactwo Kazachstanu szybko doceniły USA, które zaraz po rozpadzie ZSRR zaczęły inwestować w branżę paliwową tej byłej radzieckiej republiki. Pierwszym z amerykańskich koncernów w środkowej Azji był Chevron, obecnie eksploatujący jedno z największych tamtejszych złóż Tengiz, którego zapasy sięgają 20 mld baryłek ropy.
Partnerem Chevronu w realizacji projektu Tengiz jest m.in. Exxon Mobile eksploatujący kaspijską ropę również ze złoża Kaszagan, jednego z największych na świecie. Spółki są też jednymi z głównych akcjonariuszy rurociągu CPC, transportującego surowiec z zachodniego Kazachstanu do czarnomorskiego portu w Noworosyjsku.
Wielkie pieniądze