Reklama

Ukraińska bankowa jesień

Publikacja: 04.10.2006 07:55

Dwa największe polskie banki, PKO BP i Pekao, jesienią zamierzają znacznie zintensyfikować działalność na Ukrainie. Mają jednak różne pomysły na podbój bankowego rynku naszych wschodnich sąsiadów. Pierwszy zamierza skupić się na wzroście organicznym swojego Kredobanku, drugi myśli natomiast raczej o przejęciach. Obaj rodzimi giganci chcą w krótkim czasie awansować do czołowej dziesiątki największych banków na Ukrainie.

Jak zapowiedział ostatnio wiceprezes PKO BP Jacek Obłękowski, jego bank nie przewiduje w najbliższym czasie żadnych zagranicznych akwizycji, skupiając się jedynie na rynku polskim i właśnie ukraińskim. Według słów wiceprezesa PKO BP, Kredobank w ciągu najbliższych dwóch lat zwiększy sieć placówek z obecnych 80 do 350. W planach jest też przeniesienie centrali banku z Lwowa do stołecznego Kijowa. Ambicją PKO BP jest, by w tym czasie jego ukraińskie przedsięwzięcie zwiększyło swój udział w tamtejszym rynku usług bankowych z obecnych 1,5 proc. do 3 proc. i awansowało z 25. pozycji do pierwszej dziesiątki największych banków. PKO BP nie ujawnia natomiast, ile zamierza wydać na te inwestycje. PKO BP jest większościowym akcjonariuszem Kredobanku od 2004 r., kiedy wykupił udziały innego polskiego banku - Kredyt Banku.

Nie mniej ambitne plany ma najwiźkszy krajowy rywal PKO BP, bank Pekao. Wiźcej natomiast o nich wiadomo. Pekao w ciągu dwóch lat zainwestuje w swój ukraiński bank 125 mln dolarów. Ma mu to pozwolić zdobyć aż 10-procentowy udział w tamtejszym rynku usług bankowych. Warszawski bank jest właścicielem 82,4 proc. akcji niewielkiego UniCredit Bank Ukraina. Bank z Łucka (choć również i tu planowana jest przeprowadzka do Kijowa) kontroluje obecnie 1 proc. ukraińskiego rynku bankowego. Pekao, które w ramach grupy UniCredit od niedawna odpowiada za inwestycje na tamtym rynku, ma jeszcze w tym roku przejąć bank HVB Ukraina. Dzięki nowym inwestycjom i fuzji z filią HVB, sieć oddziałów UniCredit Ukraina ma wzrosnąć w 2008 r. do 150 placówek we wszystkich najważniejszych miastach kraju. Obecnie Pekao ma na Ukrainie dwa oddziały, a HVB sześć. Dotychczas polski bank zainwestował w swoją wschodnią filię (jeszcze do tego roku działała jako Pekao Ukraina) ok. 55 mln dolarów. Według prezesa Pekao Jana Krzysztofa Bieleckiego, po wszystkich tych inwestycjach UniCredit Ukraina ma plasować się w pierwszej szóstce największych banków na Ukrainie. Pekao nie wyklucza, że kupi jeszcze jeden ze średniej wielkości ukraińskich banków.

Komentarz

Marcin Mazurek

Reklama
Reklama

analityk firmy badawczej Intelace Research

Ukraina to 47 milionów ludzi - czyli potencjalnie rynek sporo większy od polskiego. Aktywa bankowe na Ukrainie to jedynie 33 miliardy euro

na koniec 2005 r. - dla porównania w Polsce było to 152 miliardy, czyli prawie 5 razy więcej. Olbrzymi potencjał, bliskość geograficzna, stosunkowo niewielka jeszcze koncentracja usług bankowych oraz szybko rosnąca gospodarka pozwalają snuć obu polskim bankom ambitne plany. Nie wiem nawet, czy nie zbyt ambitne. Ukraińskie banki

rozwijają się bowiem w bardzo szybkim tempie i nie wiadomo, czy nakłady, jakie zamierzają ponieść obie polskie instytucje, pozwolą im zrealizować założone przez nie cele. Konkurencja jest coraz większa.

Jak pokazuje też niedawna transakcja kupna przez węgierski OTP Bank banku RB Ukraina za 650 mln euro, raczej nie da się też nic tanio kupić. Większe szanse na tym rynku daje Pekao - wykazuje większą determinację w tym, co robi i może też skorzystać z doświadczeń UniCredit i HVB.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama