Union Investment ogranicza swoje zaangażowanie na rynku tureckim. Od 2 października z benchmarku (czyli wzorca, do którego porównywane są wyniki funduszu) UniAkcje: Nowa Europa zniknie odniesienie do indeksu tureckiego ISE National. - Uważamy, że 10-procentowy udział rynku tureckiego w benchmarku to za dużo. To kraj o bardzo wysokim ryzyku makroekonomicznym i politycznym. Mimo poprawy wskaźników inflacji, która teraz sięga około 10 proc., Turcja ma niezrównoważony bilans płatniczy, słabo zmodernizowaną, energochłonną gospodarkę i niepewną sytuację polityczną - tłumaczy Ryszard Rusak, zarządzający w Union Investment.

Wyniki uruchomionego w czerwcu funduszu UniAkcje: Nowa Europa nie wyglądały najlepiej w porównaniu z innymi funduszami akcji zagranicznych. Od końca lipca do końca sierpnia wartość jego jednostki spadła o 0,9 proc. W ubiegłym miesiącu strata sięgnęła prawie 1,7 proc.

Rezygnacja z odniesienia w benchmarku do indeksu tureckiego, jak zapewnia Ryszard Rusak z Union Investment, nie oznacza, że UniAkcje: Nowa Europa całkowicie wycofuje się z inwestycji w Turcji.

Jednak inni zarządzający są bardziej optymistyczni wobec sytuacji w Turcji. - To interesujący rynek. PKB powinno rosnąć szybciej niż w krajach naszego regionu. Turcja przyciąga bezpośrednie inwestycje zagraniczne - około 20 mld USD w tym roku. Takie firmy jak General Electric, UniCredit, OMV wierzą w ten rynek. Nie widzimy powodów do wycofywania się z niego - mówi Błażej Bohdziewicz z BZ WBK AIB TFI, które zarządza funduszami Arki.

Arka BZ WBK Akcji pod koniec 2005 roku miała 8,06 proc. aktywów w walorach tamtejszych firm.