Reklama

Ulga dla byków

Publikacja: 06.10.2006 08:45

Po wielu dniach nerwówki

posiadacze długich pozycji mogli wczoraj odetchnąć z ulgą.

Wprawdzie nie doszło do wybicia górą poza obszar konsolidacji, ale kursy oddaliły siź od jej dolnego ograniczenia, co mogło być

podstawą do polepszenia

nastrojów wśród byków. Pytanie, na ile to polepszenie można uznać za trwałe.

Reklama
Reklama

Z pewnością fakt, że od początku do końca sesji kursy trzymały siź wysoko, przemawia za tym,

by oczekiwać dalszego wznoszenia siź cen. Wydaje siź to tym

bardziej prawdopodobne,

że na początku sesji wykreślone zostały luki hossy, które do końca dnia nie zostały zamkniźte.

Takie oczekiwania nie powinny

jednak nikogo uśpić. Pamiźtajmy, przebywanie w konsolidacji ma swoje prawa. Jednym z nich jest zasada, by nie ufać ruchom cen, póki nie nastąpi wybicie. Tak jak wczoraj kursy potrafiły ładnie wzrosnąć, tak dziś mogą

Reklama
Reklama

równie ładnie spaść i nikt nie powinien być takim zachowaniem rynku zaskoczony.

Wczorajszy wzrost cen zaprowadził nas w kierunku połowy konsolidacji, a tym samym skutecznie oddalił możliwość wybicia dołem. O ile kierunek przyszłego ruchu cen jest niewiadomą, o tyle można śmiało założyć, że nie zostanie on zapoczątkowany na dzisiejszej sesji. Do ograniczeń konsolidacji mamy wystarczająco daleko, by możliwość wybicia w ciągu jednej sesji uznać za mało prawdopodobną. Musiałby być to potźżny impuls, a taki siź raczej nie zapowiada. Oczywiście, takie ruchy zwykle pojawiają siź, gdy siź ich nikt nie spodziewa (stąd właśnie ta wielkość). Niemniej zdarza siź to na tyle rzadko, że trudno oczekiwać, że akurat dziś bździemy mieli z takim wydarzeniem do czynienia.

Ta wątpliwość jest wciąż aktualna, nawet biorąc pod uwagź fakt, że w ciągu dnia pojawi siź raport o stanie amerykańskiego rynku pracy. Nadal jest to publikacja przez wielu uważana za najważniejszą, ale ostatnio nie wzbudza ona już tylu emocji. Obecnie na topie cały czas utrzymuje siź inflacja. Dane musiałyby naprawdź dużo różnić siź od prognoz, by wahnąć rynkiem. Środowe informacje o liczbie nowych miejsc pracy w sektorze prywatnym niemiło zaskoczyły. Jeśli przyjmiemy, że szacunki te są zgodne w 90 proc. (jak twierdzą twórcy raportu ADP) z póęniej

publikowanym raportem o zmianie liczby miejsc pracy w sektorze

pozarolniczym, to dzisiejsze dane mogą także niemiło zaskoczyć. Ale chyba nie na tyle, by wywołać panikź lub euforiź na rynku polskim.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama