Reklama

Komisja już bada ostatnie zwyżki kursu Polmosu Lublin

Po złożeniu wniosku przez Oaktree do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów o zgodę na zakup Jabłonny, kurs Polmosu Lublin rósł. Czy informacje wyciekły?

Publikacja: 07.10.2006 07:33

Komisja Nadzoru Finansowego (KNF) potwierdza, że mogło dojść do wykorzystania informacji poufnej. Teraz bada, kto ostatnio kupował akcje. - Mamy już namierzone pewne podmioty. Na razie nie mogę jednak zdradzić, ile ich jest i o kogo chodzi - mówi Łukasz Dajnowicz z urzędu KNF.

UOKiK wiedział wcześniej,

ale nie mógł informować

Oaktree Capital Management wniosek do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów w sprawie zgody na przejęcie Jabłonny, właściciela blisko 41 proc. akcji Polmosu Lublin, złożył 12 września. Dopiero w czwartek poinformowano o podpisaniu warunkowej umowy kupna. Tego dnia inwestor ogłosił też wezwanie na wszystkie akcje Polmosu Lublin.

Dlaczego OCM od razu nie poinformował o swoich planach po złożeniu wniosku do UOKiK, aby dostęp do informacji był równy? W piątek nie udało nam się uzyskać odpowiedzi. Czy UOKiK nie powinien już 12 września ujawnić planowanej koncentracji na rynku? Okazuje się, że obowiązujące przepisy na to nie pozwalają. Chodzi szczególnie o artykuł 63 ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów. Zakazuje on m.in. udzielania informacji na temat procesów koncentracji dotyczących spółek publicznych. - Praktycznie nie możemy nawet poinformować o tym, czy wpłynął do nas wniosek o wydanie zgody na przejęcie innego podmiotu - przyznaje Małgorzata Cieloch z biura prasowego UOKiK.

Reklama
Reklama

Jak się okazało, zdobycie informacji o planowanym przejęciu na rynku może nie być takie trudne. Z reguły UOKiK przed wydaniem decyzji o planowanej koncentracji na rynku rozsyła ankiety do podmiotów, które mogą się na ten temat wypowiedzieć. Ankiety trafiają do konkurentów przejmowanej firmy. Jak wyglądała ta procedura w przypadku Polmosu Lublin? - Tego nie możemy ujawnić, ponieważ sprawa dotyczy spółki publicznej. Ale generalnie procedura badania rynku w przypadku spółek giełdowych wygląda podobnie - przyznaje Małgorzata Cieloch.

KNF nie komentuje regulacji obowiązujących w UOKiK. - Możemy tylko zdradzić, że w żadnej sprawie, którą zajmowała się Komisja Papierów Wartościowych i Giełd (teraz zastąpiła ją KNF - przyp. red.), na pracowników UOKiK-u nie padły żadne podejrzenia o wykorzystanie poufnych informacji - mówi Ł. Dajnowicz.

Konieczne drugie wezwanie?

OCM zaoferował za akcję Polmosu Lublin 52 zł. Wezwanie dojdzie do skutku, jeżeli bezpośrednio i pośrednio będzie miał co najmniej 80 proc. akcji. A to oznacza, że musi z rynku skupić co najmniej 39 proc. (bo Jabłonna ma blisko 41 proc.). Czy takie warunkowe wezwanie jest zgodne z prawem? - Tak. Jeżeli fundusz skupi mniej niż 80 proc. walorów, wtedy będzie musiał w ciągu trzech miesięcy ogłosić kolejne wezwanie na "do 66 proc." akcji lub sprzedać papiery, aby zejść z udziałem do 33 proc. - tłumaczy Łukasz Dajnowicz z KNF.

Ponad 36 proc. akcji Polmosu Lublin należy do inwestorów finansowych (Millennium TFI, AIG OFE, ING TFI, Absolute East West Fund). Sukces wezwania jest uzależniony od ich postawy. Żaden z przedstawicieli akcjonariuszy nie chciał komentować, czy odsprzeda akcje. - Nie rozmawialiśmy z inwestorami finansowymi i nie negocjowaliśmy z nimi. To, czy sprzedadzą akcje, będzie zależało tylko od nich - mówi Justin Bickle, wiceprezes OCM. W piątek kurs producenta Żołądkowej Gorzkiej spadł o 1,2 proc., do 51,4 zł.

komentarze

Reklama
Reklama

Małgorzata Cieloch

Biuro prasowe Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów

Konieczna jest zmiana prawa

Artykuł 63, który zabrania nam informowania o działaniach dotyczących spółek publicznych, jest bardzo niefortunny. Już zdarzały się przypadki przecieku informacji poufnych. Gdybyśmy od razu mogli poinformować rynek na przykład o złożeniu wniosku o zgodę na przejęcie, wówczas nie byłoby takiej sytuacji, że część osób jest o tym poinformowana, a reszta dowiaduje się dopiero po jakimś czasie, kiedy urząd wyda już decyzję. Jest to szczególnie istotne wtedy, gdy przed wydaniem zgody trzeba przeprowadzić obszerne badania rynku i zbadać na przykład opinię konkurWówczas trafiają do nich różne dokumenty, w których często pojawia się informacja o tym, dlaczego robimy badanie. Czy w przypadku Polmosu Lublin było robione takie badanie i czy padała tam nazwa przejmującego i przejmowanego - o tym poinformować nie możemy, ponieważ zabrania nam tego, już wspomniany, artykuł 63. Na szczęście prawdopodobnie już w tym roku będzie zmieniony. Wspomniana nowelizacja już trafiła do Sejmu.

Dorota Puchlew

analityk DM PKO BP

Reklama
Reklama

Można się spodziewać

drugiego wezwania

Uważam, że cena w wezwaniu, czyli 52 zł, jest nieco za niska.

Kurs Polmosu Lublin podczas debiutu na GPW był niewiele wyższy

i można było się spodziewać, że przejmujący da większą premię. Przypuszczam, że nie powiedzie się skupienie 80 proc. walorów,

Reklama
Reklama

a to jest warunek, jaki postawił fundusz Oaktree, aby wezwanie zrealizować. Sukces wezwania zależy w dużej mierze od inwestorów finansowych, którzy już mają akcje Polmosu. Prawdopodobnie można spodziewać się drugiego wezwania. Wówczas cena mogłaby być nieco wyższa. Jeśli fundusz skupi powyżej 80 proc. akcji, właściwie pewne będzie, że Polmos Lublin opuści giełdę.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama