Państwo w sposób świadomy przedstawiliście projekt nowelizacji prawa bankowego w ostatniej chwili, żeby zrzucić odpowiedzialność za niedotrzymanie umowy z UniCredit na kogoś innego - w taki sposób Aleksander Grad z PO podsumował powolne tempo prac nad zmianami w przepisach, które mają umożliwić podział Banku BPH. - To insynuacja - odpowiadał Paweł Szałamacha, wiceminister skarbu.

Ta wymiana zdań miała miejsce na wczorajszym posiedzeniu sejmowej Komisji Skarbu Państwa. Posłowie chcieli się m.in. dowiedzieć, jakie są postępy w realizacji kwietniowej umowy resortu skarbu z UniCredit. Po podpisaniu porozumienia rząd wycofał się ze sprzeciwu wobec fuzji Pekao i BPH. Włoski bank zobowiązał się w zamian, że z BPH wydzieli część placówek i sprzeda je zewnętrznemu inwestorowi. Warunkiem podziału BPH było jednak doprowadzenie do zmian w prawie bankowym, pozwalających na dzielenie banków. Te przepisy mają być uchwalone do 19 października.

Czego dowiedzieli się posłowie? - Traciliśmy czas głównie ze względu na psychozę, jaką wokół projektu tworzył NBP - stwierdził P. Szałamacha. Andrzej Jakubiak, członek zarządu NBP, odpowiadał na to, że bank centralny nie opóźniał prac nad projektem, a zgłaszane przez NBP od samego początku zastrzeżenia do tej pory nie zostały uwzględnione przez resort skarbu, który przygotował nowe przepisy. Chodzi o to, że według banku centralnego zmiany w prawie bankowym mogą doprowadzić do niekontrolowanego przekształcania banków działających teraz w formie spółek akcyjnych w oddziały zagranicznych instytucji. Przedstawiciel NBP mówił jednak już do prawie pustej sali, bo większość posłów koalicji, którzy byli dotychczas na sali, wyszła, protestując przeciwko sposobowi prowadzenia obrad przez A. Grada (chodziło o jego wypowiedź skierowaną do P. Szałamachy i niedopuszczanie go do głosu). Tymczasem sejmowe prace nad nowelizacją prawa bankowego jednak się toczą. Tyle że w innej komisji - finansów publicznych. Rządowy projekt został przez nią zaakceptowany dzięki głosom posłów PiS, LPR i Samoobrony. Żeby rządowi udało się dotrzymać terminu uzgodnionego z UniCredit, projekt powinien być uchwalony jeszcze na tym posiedzeniu Sejmu. A w przyszłym tygodniu bez żadnych poprawek musiałby zaakceptować go Senat.