"Kryje się za tym duży optymizm. Nie można wykluczyć takiego scenariusza, ale to nie jest zagwarantowane, ponieważ ożywienie gospodarki światowej mamy już od 2004 roku" - powiedział Filar dziennikarzom podczas targów "Twoje Pieniądze".
"Z tego punktu widzenia należałoby robić szacunki przy mniej sprzyjających okolicznościach" - dodał członek rady.
Wicepremier i minister finansów Zyta Gilowska powiedziała w środę, że deficyt sektora rządowego i samorządowego wyniesie - według metodologii unijnej - 2,8% PKB w 2009 roku wobec 4,1% zakładanych na 2007 rok. Oznacza to, że Polska spełni wówczas ostatnie kryterium, umożliwiające przyjęcie euro. (ISB)
dag/tom