Wszystkie banki z indeksu WIG20 oprócz PKO BP odnotowały na zakończenie wczorajszej sesji najwyższe w historii kursy. Najbardziej spektakularna była zwyżka Banku Pekao, który zyskał 5,2 proc. i zakończył dzień na poziomie 223,5 zł. Równo 900 zł kosztowały natomiast papiery Banku BPH (po wzroście o 2,2 proc.).
Na początku dnia nic tego nie zapowiadało, obroty były stosunkowo niewielkie, a kursy utrzymywały się na poziomie środowego zamknięcia. Dopiero półtorej godziny przed końcem notowań kursy największych spółek, w tym banków, zaczęły zgodny marsz w górę.
W dużej mierze odpowiadają za to arbitrażyści, którzy skrzętnie wykorzystywali przewartościowanie kontraktów terminowych na indeks WIG20. Grudniowa seria tych instrumentów powinna być obecnie notowana około 22 pkt powyżej indeksu. W trakcie wczorajszej sesji różnica ta przekraczała nawet 40 pkt. W oczekiwaniu na zrównanie się wycen kontraktów i indeksu w dniu wygaśnięcia derywatów (15 grudnia) kupowali oni wczoraj akcje z indeksu WIG20 i sprzedawali przewartościowane kontrakty. Okazji do arbitrażu w ostatnich 90 minutach wczorajszej sesji było tak dużo, że inwestorzy realizujący te transakcje wypracowali około 20-proc. wolumen na akcjach banków BPH (około 4,5 tys. z 24,7 tys. akcji) i Pekao (około 33,9 tys. ze 151,6 tys. akcji).