Wskaźnik wzrostu cen w Niemczech jest najniższy od ponad dwóch lat. We wrześniu w największej gospodarce strefy euro inflacja wyniosła 1 proc. rok do roku, po 1,8 proc. w poprzednim miesiącu. W porównaniu z sierpniem ceny konsumpcyjne spadły o 0,5 proc.

Mniejsza dynamika wzrostu cen jest pochodną sytuacji na rynku ropy naftowej. Od szczytu w lipcu surowiec potaniał o 25 proc.

W strefie euro inflacja po raz pierwszy od dwudziestu miesięcy spadła poniżej 2 proc. i wyniosła 1,8 proc., ale Europejski Bank Centralny przewiduje, że do końca roku wzrost cen przyspieszy. W opublikowanym wczoraj miesięcznym raporcie kierownictwo EBC wyraziło gotowość dalszego podwyższania głównej stopy procentowej, jeśli potwierdzą się jego prognozy tempa rozwoju strefy euro i dynamiki cen. Od grudnia 2005 r. pięć razy podwyższał koszty kredytu, do 3,25 proc. EBC uważa, że to wciąż niski poziom. Koniunkturę gospodarki w strefie euro jej bank centralny ocenia jako "nieco lepszą" niż wskazywały wcześniejsze dane, gdyż korzysta z niej więcej branż i firm.

EBC obawia się wzrostu presji na podwyżkę płac, co nakręcałoby inflację. W tym roku produkt Eurolandu wzrośnie o 2,5 proc., a w przyszłym o 2,1 proc., inflacja zaś, według EBC, utrzyma się na poziomie 2,4 proc.