Ministerstwo Finansów przedłuża o rok stosowanie ulg podatkowych dla firm szkolących pracowników. Chodzi o umorzenie części zobowiązań wobec fiskusa o koszt prowadzonych szkoleń. Mechanizm ten działa od 2004 roku, ale nie był w praktyce często wykorzystywany. To urząd skarbowy decydował bowiem o tym, czy ulgę zastosować. Co więcej, duża część firm w ogóle nie wiedziała o takiej możliwości.
Nic więc dziwnego, że pomoc państwa na szkolenia w 2004 r. wyniosła 40,4 mln zł (dane Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów).
Nic nie wskazuje, aby od nowego roku popularność tego rozwiązania wzrosła. W projekcie stosowanego rozporządzenia MF nie zmieniło maksymalnej wielkości pomocy (35 proc. kosztów szkoleń, gdy korzystają z nich specjaliści, 60 proc. w przypadku szkoleń ogólnych). Z możliwości korzystania z tych ulg wyłączono za to kopalnie. Rozporządzenie będzie ważne do końca przyszłego roku.
Z danych Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej wynika, że około 20 proc. polskich firm podwyższa kwalifikacje swoich pracowników.
Nie wiadomo, ile z nich ma kłopoty z fiskusem. Te niezadłużone mogą korzystać z refundacji kosztów szkoleń osób zagrożonych zwolnieniami. Tworząc specjalny fundusz szkoleniowy pracodawca może liczyć na zwrot połowy wydatków.