Podział dotychczasowych akcji i emisja trzech serii nowych walorów - takie pomysły zaprezentował Elkop w opublikowanych wczoraj projektach uchwał na NWZA, zwołanego na 25 października.

Chorzowska spółka montażowa dokona podziału (splitu) swoich akcji w stosunku 1:13. Liczba papierów zwiększy się do nieco ponad 5,55 mln sztuk, a wartość nominalna walorów spadnie do 29 groszy.

Ponad 12 mln nowo emitowanych papierów (seria D) Elkop zamierza przekazać swoim wierzycielom w ramach konwersji długów na akcje. Spółka nie porozumiała się jednak jeszcze w tej sprawie ze swoimi pożyczkodawcami. - Na pewno nie wszyscy będą zainteresowani, ale część powinna się zgodzić. Nie zaszkodzi spróbować - stwierdził prezes Czesław Koczorek. Aby przekonać wierzycieli do zamiany wierzytelności na akcje, chorzowska firma chce zaoferować im walory po cenie równej wartości nominalnej, czyli po 0,29 zł. Ma to być dla nich rekompensata za straty, które ponieśli w wyniku postawienia Elkopu w stan upadłości. - Taka oferta nie szkodzi spółce, daje natomiast możliwość zmniejszenia ciężaru zadłużenia - podsumowuje prezes.

Projekty na NWZA przewidują także emisję dwóch innych serii akcji. Dla dotychczasowych akcjonariuszy będzie do podziału ponad 5,5 mln papierów serii B po 0,3 zł (jedno prawo poboru będzie uprawniać do objęcia jednej nowej akcji). Spółka zaproponuje też od 10 do 100 mln walorów serii C z wyłączeniem prawa poboru. Prezes Koczorek zaprzeczył, aby ten krok było związany z pojawieniem się nowego potencjalnego inwestora strategicznego. Papiery te mają być sprzedawane po cenie rynkowej, nie niższej niż 0,45 zł. Nieoficjalnie wiemy, że pomysł ten nie jest chętnie widziany przez niektórych z dotychczasowych udziałowców. Prezes Koczorek nie chce spekulować na temat szans na przyjęcie tych propozycji. - Przedstawione pomysły to tylko projekty uchwał. O wszystkim ostatecznie zadecydują akcjonariusze 25 października - zaznaczył.

Poprzez emisję dużej liczby akcji Elkop pragnie pozbyć się dwóch istotnych problemów: zadłużenia i niedoboru kapitału obrotowego. Dzięki gotówce inwestorów (może to być nawet kilkadziesiąt milionów złotych) i przynajmniej częściowej redukcji długów firma mogłaby startować w większych przetargach i wyjść na prostą.