Wnioski opozycji o samorozwiązanie nie miały szans na przyjęcie. Do jego przegłosowania potrzebnych było 307 głosów.
Po zawarciu w poniedziałek, 16 października, po raz drugi koalicji Prawa i Sprawiedliwości (PiS) z Samoobroną, opozycja jest w mniejszości. W poniedziałek prezydent Lech Kaczyński ponownie powołał na stanowiska wicepremiera i ministra rolnictwa Andrzeja Leppera.
Tym razem jednak koalicja nie ma większości - dysponuje 230 głosami w 460-osobowym Sejmie po tym, jak z Samoobrony odszedł w poniedziałek poseł Henryk Młynarczyk. Może jednak liczyć na poparcia Ruchu Ludowo-Narodowego (RLN), który od początku powstania deklarował się jako ugrupowanie prorządowe.
RLN tworzy grupa prawicowych posłów oraz kilka osób, które opuściły Samoobronę po usunięciu z rządu Leppera.
Wcześniej zarówno PiS jak i Samoobrona zapowiadały, że gdyby koalicja nie powstała, zagłosowałyby za samorozwiązaniem Sejmu. (ISB)