Alchemia jeszcze nie zdecydowała, czy będzie dokupywać akcji Ferrum, czy sprzeda prawie 10-proc. pakiet. Inwestycja w walory huty przyniosła spółce ponad 20 mln zł zysku (powinien być wykazany w raporcie za III kwartał).

- Ferrum to dobra spółka. Pamiętajmy, że jedną z kluczowych inwestycji, jaką chce przeprowadzić polski rząd, będzie budowa ropociągu Odessa-Brody-Gdańsk. Ten projekt pochłonie kilka miliardów złotych. Jak sądzę, Ferrum będzie jednym z głównych dostawców rur przy tej inwestycji. Stąd nasze zainteresowanie tą spółką - mówi Karina Wściubak, prezes Alchemii. Dodaje, że jeżeli kierowana przez nią firma będzie dokupywać akcji Ferrum, to głównie w transakcjach pozasesyjnych i - jak zapewnia - po niższej cenie niż wynosi obecna rynkowa wycena papierów. Nie wyklucza ogłoszenia wezwania, ale - jak wynika z naszych informacji - cena również byłaby niższa niż obecna (czwartkowy kurs to 37,79 zł).

Alchemia złożyła wiążącą ofertź na zakup Walcowni Rur Jedność. Połączyła ją z ofertą kupna Walcowni Rur Andrzej. Czeka na odpowiedź Towarzystwa Finansowego Silesia, które jest większościowym właścicielem tych spółek. - Złożyliśmy uszczegółowioną ofertę i mamy nadzieję, że zostanie rozpatrzona pozytywnie - mówi K. Wściubiak. - Faktycznie oferta Alchemi, dotycząca zakupu WRJ, jest jedyną wiążącą propozycją - mówi Jadwiga Dyktus, prezes TF Silesia.

Karina Wściubiak zapowiada, że na początku listopada, gdy spółka zaprezentuje inwestorom wyniki za III kwartały bieżącego roku, przedstawi również zamierzenia na przyszły rok. - Teraz nie mogę zdradzić szczegółów. Jedno jest pewne. Przyszły rok, nawet nie biorąc pod uwagę naszych potencjalnych akwizycji (chodzi o czeski Chomutov, chorwacki Sisak, WRJ oraz WRA - przyp. red.), będzie dla nas dużo lepszy - zapowiada prezes Alchemii. Przypomnijmy, że w tym roku spółka chce osiągnąć 100 mln zł zysku netto.