Reklama

OPEC zmniejszy dostawy ropy

Poza zapowiadaną teraz redukcją wydobycia o milion baryłek ropy dziennie, w grudniu mogą nastąpić kolejne - wynika z wczorajszego spotkania OPEC w Katarze

Publikacja: 20.10.2006 11:53

Według Ali al-Naimiego, ministra do spraw ropy z Arabii Saudyjskiej, cięcia dostaw w wysokości miliona baryłek dziennie są sprawą przesądzoną. Wejdą w życie od 1 listopada.

Powstrzymać spadki

Od rekordów z połowy lipca ceny ropy spadły o jedną czwartą. Przedstawiciele państw skupionych w OPEC, kartelu, który odpowiada za 40 proc. światowych dostaw, spotkali się wczoraj w Dausze, stolicy Kataru, żeby zdecydować o cięciach, które miałyby zatrzymać dalszy spadek notowań. Szczyt został zwołany w trybie pilnym, bo planowo najbliższy miał się odbyć dopiero w grudniu.

Właściwie każdy z członków kartelu chciałby, żeby cięcia produkcji zostały przeprowadzone kosztem pozostałych państw. Przedstawiciel np. Indonezji mówił jeszcze w środę, że jego kraj raczej nie będzie uczestniczyć w cięciach, ponieważ już teraz produkuje względnie mało surowca. Dlatego analitycy wątpili, czy uda się szybko znaleźć kompromis. I faktycznie, jeszcze nie wszystko zostało ustalone. - Teraz musimy się dogadać, w jaki sposób podzielić te redukcje o milion baryłek między poszczególne kraje - mówił al-Naimi.

Kwestią do ustalenia było też to, czy cięcia mają dotyczyć pozostających ostatnio tylko na papierze tzw. kwot produkcyjnych (dla 10 państw, poza Irakiem, górny limit produkcji to 28 milionów baryłek na dobę), czy też faktycznego wydobycia. Zdaniem przedstawicieli Algierii, należy ograniczyć rzeczywistą produkcję. Innego zdania byli Irańczycy. Głos Arabii Saudyjskiej, jako największego producenta ropy w kartelu, jest jednak najważniejszy. Zdaniem al-Naimiego, należy ograniczać faktyczną produkcję.

Reklama
Reklama

Cięcia też w grudniu?

Co ważniejsze, Saudyjczyk dodał, że prawdopodobnie teraz uzgadniane redukcje nie wystarczą i kartel będzie musiał zdecydować o kolejnych w czasie grudniowego spotkania. W reakcji na tę wypowiedź ropa z dostawą w listopadzie podrożała wczoraj w Nowym Jorku o 1 proc., do 58,25 USD za baryłkę. Od rekordowych 78,4 USD z połowy lipca staniała jednak o 26 proc., głównie na skutek nadmiernej podaży. Zapasy surowca w magazynach w USA ostatnio cały czas rosną i są już o 14 proc. wyższe od średniej z ostatnich pięciu lat.

Kartel dąży do ustabilizowania notowań. Optymalny poziom to 50-60 dolarów za baryłkę, bo pozwala producentom czerpać wysokie zyski bez ryzyka negatywnego wpływu na wzrost gospodarczy na świecie. - OPEC może zaskoczyć rynek kolejnymi cięciami produkcji przed końcem roku, jeśli nie będzie widzieć reakcji - uważają analitycy.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama