Atlanta Poland, hurtowy dystrybutor bakalii, zrealizuje przyszłoroczne założenia finansowe zarządu, mimo że jej grupa kapitałowa będzie rosnąć wolniej niż zakładano.

Przedstawiciele giełdowej spółki zapowiadali w lipcu, że przejęcie kolejnej firmy pozwoli zwiększyć przychody grupy do 300 mln zł już w 2007 r., a nie jak wcześniej zakładano - w 2008 r. - Uda nam się osiągnąć ten wynik - zapewnia Dariusz Mazur, prezes Atlanty.

Do akwizycji miało dojść jeszcze w tym roku. Jednak giełdowa spółka wciąż bada trzy firmy, będące potencjalnymi kandydatami do przejęcia. Spółki te działają na rynku detalicznym w sektorze zdrowej żywności i osiągają przychody na poziomie 20-30 mln zł rocznie.- Ustalamy ich wartość, jednak ostateczną wycenę przeprowadzimy dopiero po zapoznaniu się z wynikami finansowymi za 2006 rok. I dopiero wtedy przeprowadzimy nową emisję akcji - mówi D. Mazur. Sprzedaż 750 tys. akcji serii J z prawem poboru planowano początkowo na październik (pieniądze z tej emisji Atlanta miała przeznaczyć właśnie na przejęcia). Plany te przełożono na marzec. Przyszłoroczna emisja nadal będzie związana z akwizycją, jednak wartość oferty oraz sposób zapłaty za przejmowaną firmę mogą się zmienić. W rozliczeniu, oprócz gotówki, prawdopodobnie znajdą się również akcje Atlanty. Podobna transakcja miała miejsce przy przejmowaniu firmy Bakal Center, detalisty na rynku bakalii. Prezes Mazur nie ujawnia szczegółów oferty. - Będzie to emisja "szyta na miarę", uzależniona od wartości przejmowanej spółki - tłumaczy.

Atlanta zmieniła również zdanie w sprawie przejęcia na rynku niemieckim (miało do niego dojść w 2008 roku). Zawiesiła rozmowy na ten temat. - Najpierw chcemy umocnić pozycję poprzez zakupy na rynku krajowym - informuje Dariusz Mazur.

Atlanta zamierza wypracować w tym roku 6,8 mln zł zysku netto, przy 157,8 mln zł przychodów.