Niedawno pisaliśmy w "Parkiecie", że informatyczny integrator ATM wycenił CDP na 80 mln zł. Konkurencyjną ofertę na zakup akcji Crowleya złożył też GTS Energis, proponując ok. 100 mln zł.
Więcej niż 100 mln zł
- Źadna z tych kwot nie jest satysfakcjonująca - powiedział nam wczoraj Piotr Wieczorkiewicz, wiceprezes CDP. Dodał też, że GTS Energis nie jest brany pod uwagę w rozmowach o ewentualnym inwestorze dla Crowleya.
CDP, firma należąca do amerykańskiego biznesmena George?a Crowleya, świadcząca usługi telekomunikacyjne dla biznesu, zanotowała w III kwartale 17 mln zł przychodów (wzrost o 16 proc. w porównaniu z analogicznym okresem 2005 r.). EBITDA (zysk operacyjny powiększony o amortyzację) spółki wzrosła o ponad 50 proc., do 2,5 mln zł.
Komentując rezultaty, wiceprezes Wieczorkiewicz nie podał wyniku netto firmy. Powiedział jedynie, że jest on zależny od wahań kursów walut, od których z kolei zależy poziom zobowiązań firmy. Prawdopodobnie więc CDP ponosi koszty związane z obsługą długu. P. Wieczorkiewicz nie chciał też powiedzieć, czy spółka ma zobowiązania wobec właściciela i jakiej są wysokości. Zapewnił, że od 3 lat CDP sam finansuje działalność operacyjną. Zaznaczył też, że spółka nie potrzebuje dofinansowania. Nie wykluczył natomiast, że w przyszłości, jeśli pojawi się możliwość przyspieszenia wzrostu dzięki przejęciom, operator może trafić na giełdę. - Może się to odbyć niezależnie lub równolegle z wejściem inwestora strategicznego. Ale to zależy od właściciela - zastrzegł. - Czekamy na deregulację rynku - dodał.