Reklama

Rosjanie chcą wejść do Europy

Rosnieft i Łukoil łakomie patrzą na rafinerie w Europie. Czy interesują się też Możejkami?

Publikacja: 24.10.2006 08:43

Siergiej Bogdanczikow, prezes Rosnieftu, kontrolowanego przez rząd koncernu paliwowego, prowadzi negocjacje dotyczące zakupu udziałów w jednej z europejskich rafinerii. Poinformował o tym w wywiadzie dla dziennika "La Tribune". Szef naftowego potentata jednak nie wymienił nazwy spółki, której rosyjska firma chce stać się współwłaścicielem. Jednocześnie Bogdanczikow stwierdził, że jego koncern nie będzie przejmować żadnych zagranicznych przedsiębiorstw działających w branży naftowej.

O co chodzi prezesowi?

- Mówiąc "Europa", Bogdanczikow raczej miał na myśli Europę Wschodnią - twierdzi w rozmowie z "Parkietem" Anna Judina, analityk paliwowy z Raiffeisenbanku.

Eksperci nie wykluczają, że może chodzić o pakiet udziałów w litewskich Możejkach, których przejęcie finalizuje PKN Orlen. Rosyjski rynek spekuluje, że Rosnieft razem z kazachskim koncernem KazMunajGaz chcą kupić cześć walorów, które nabywa polska firma. Jednak umowa pomiędzy polskim koncernem a Litwą przewiduje, że rząd w Wilnie musi zgodzić się na jakąkolwiek zmianę w strukturze akcjonariatu. Poza tym nie wiadomo, zdaniem ekspertów, czy Rosnieftowi starczy środków na zakupy za granicą. - Rosnieft zamierza przejmować rafinerie należące do bankrutującego Jukosu, którego aktywa będą wystawione wkrótce na przetargu - przypomina A. Judina. Najwięksi rosyjscy przetwórcy ropy naftowej, którzy są na celowniku państwowego koncernu, są warci 4-5 miliardów dolarów. Analitycy sądzą, że koncern na razie skoncentruje działalność na krajowym rynku.

Łukoil też chce do Europy

Reklama
Reklama

W regionie sprzedawany jest też serbski potentat energetyczny NIS, posiadający dwie rafinerie. - Mało prawdopodobne, aby Rosnieft mógł kupić te zakłady. Z rosyjskich spółek najpoważniejszym kandydatem jest Łukoil, największy producent ropy w Rosji - twierdzi Wadim Mitroszyn z banku Credit Suisse.

To właśnie rosyjski lider jest najbardziej agresywną, pochodzącą ze Wschodu, firmą paliwową w Europie. Obecnie spółka posiada trzy rafinerie: w Bułgarii, Rumunii i na Ukrainie. Z zaprezentowanej w ostatnim tygodniu strategii potentata wynika, że rynek może oczekiwać kolejnych przejęć na Starym Kontynencie z udziałem Łukoilu.

Jednak dotąd, rzeczywistość pokazuje, że rosyjskiemu koncernowi nie wychodzą zagraniczne akwizycje. Na początku miesiąca media poinformowały, że Rosjanie kupili holenderski Europoort, przetwarzający ropę naftową. Jednak Kuwait Petroleum International, właściciel przedsiębiorstwa, niedawno zrezygnował że sprzedaży rafinerii. Łukoil próbował również kupić wcześniej rafinerię w Gdańsku i zakłady w Możejkach. Analitycy zwracają jeszcze uwagę na prywatyzację chorwackiego koncernu INA. Rząd Chorwacji zamierza sprzedać do końca roku 15-17 proc. walorów paliwowej spółki. Wśród potencjalnych kandydatów na udziały widzą m.in. Rosjan.

Zależy, co politycy powiedzą

- Wszelkie zakupy w Europie Środkowowschodniej w znacznej mierze zależą od woli politycznej poszczególnych rządów. Dlatego ewentualne starania Łukoilu czy Rosnieftu dotyczące zakupu udziałów rafinerii w Polsce czy na Litwie prawdopodobnie zakończyłyby się fiaskiem - przewiduje W. Mitroszyn. Mimo to eksperci twierdzą, że wyjście na zagraniczne rynki i zakup paliwowych koncernów jest jak najbardziej racjonalny. Spółki, kupując rafinerie i razem z nimi sieć dystrybucyjną, zmniejszają zależność od wahań cen surowca. Ponadto rosyjskie firmy lokalizują część produkcji w innych krajach, by ustrzec się przed wysokimi podatkami od wydobycia w Rosji.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama